Przejdź do głównej zawartości

To nic. Wciąż przecież oddycham.

Jestem w złym momencie mojego życia. Nic nie jest tak, jak powinno być. Powinnam cieszyć się życiem a tymczasem zalewam się łzami. Czuję się bezużyteczna i niedowartościowana. Stan krytyczny nadchodzi wielkimi krokami. Potrzebuję mocnego przytulenia. Wokół chaos, pustka, strach.

Kolejna rozmowa kwalifikacyjna zakończyła się porażką. Luby nie potrafi mnie wspierać. Przyjaciele są za daleko. Rodzina nic nie widzi. Totalne rozczarowanie codziennością. Brak powodów aby rano z łózka wstać. A jak wstaję to jest mi niedobrze. Nie jestem głodna. Bo wiem co będzie potem. W porze obiadowej umieram z głodu...

Wiem wiem. Powinnam co ranek stanąć przed lustrem i stwierdzić, że "jestem najlepsza na świecie. Bez wad, problemów, kompleksów. Nie mam czego się bać. Kocham i jestem kochana. Jestem kimś".
Sorry lusterko, nie dzisiaj.

Smutno mi. Tak bardzo źle. Wiatr tak mocno wieje. Tak bardzo zimno. Tak mocno chcę, żeby było już dobrze. Może za bardzo kieruję się emocjami, za mało rozsądkiem. To tylko chwilowy stan, powtarzam to sobie co wieczór. Ale co z tego, skoro stos mokrym chusteczek chowa się pod moim łóżkiem?

"W oddali pasmo ciemnych chmur zbliża się.
Nieposkromiona siła burz, boję się"

Komentarze

  1. Tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuulęęęęęę bardzo moooooooocnooooo! Mam nadzieję, że choć trochę poczułaś.
    Czasami jest źle, ale pamiętaj, że nawet po najgorszej zimie przyjdzie wiosna. Będzie dobrze, wszystko się poukłada! Tylko nie trać nadziei. Wypłacz się, wstać i walcz. I nigdy się nie poddawaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczułam :) taka mała a jak mocno tuli :D
      Chwilowo się poddałam ale z utęsknieniem czekam na "wiosnę" bo ta stagnacja powoli mnie zabija.

      Usuń
    2. ;-) Mogę Cię przytulać za każdym razem, gdy będzie Ci smutno i będziesz tego potrzebować. Tylko daj znać, a prześle Ci "przytulaska".
      Przyjdzie wiosna, przyjdzie. Tylko musisz też jej poszukać. Wyjść, powiedzieć "Wiosno, tutaj! Tutaj jestem". Co by Cię nie przeoczyła ;-)

      Usuń
    3. Tak bardzo chciałabym, żeby już była. Chyba za mało się dotleniam. Muszę chyba więcej spacerować bo ona naprawdę o mnie zapomni :)

      Usuń
    4. No spaceruj, spaceruj ;-) Pogoda ostatnio taka lepsza, więc warto to wykorzystać ;-)

      Usuń
    5. Dzisiaj byłam wieczorem i napiszę szczerze - świeże powietrze pomaga nabrać dystansu :)

      Usuń
  2. Nie czuję się lepiej niż Ty, serio... ale uwierz mi to stan przejściowy, a pracę w końcu znajdziesz :) trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdę ta pracę i to spowoduje, że znów zacznę wierzyć w siebie...

      Usuń
    2. na pewno :*:* głowa do góry :)

      Usuń
  3. moja biedna! :*
    znam to uczucie mocno, ale proszę Cię, nie poddawaj się. naprawdę jesteś najlepsza i w końcu ktoś to zauważy - cała reszta zacznie żałować że nie widzieli tego cudu wcześniej :) nosek do góry maleńka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie brakuje mi tego docenienia, coś co sprawi, że nie będę się bała zrobić kroku na przód :(
      Ale dziękuję za wsparcie :*

      Usuń
  4. Na pewno nie długo wszystko wróci do normy.
    Silna babeczka z Ciebie, dadz radę. :-*

    Wirtualnie ściskam. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zaczynam tęsknić za porannym wstawaniem do pracy, wtedy jakoś miałam wszystko poukładane :)
      Dziękuję, że mnie wierzysz :*

      Usuń
    2. Nw pewno nie dlugo znajdziesz nową i się wszystko ustabilizuje :) :*

      Usuń
    3. Pociesza mnie to, że jest teraz wysyp ofert pracy więc mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu :)

      Usuń
    4. Na pewno tak, Kochana :)

      Usuń
  5. Pewnie jeszcze nie jedna rozmowa kwalifikacyjna skończy się dla nas porażką... Musimy jakoś ogarnąć. Ja też jakoś ostatnio nie mam dobrego okresu, więc piątkę przybijam. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie powinnam się cieszyć, że przeszłam testy i dostałam się aż na rozmowę i zajęłam 3 miejsce. I cieszyłam się ale znów smutek wrócił ehh :/
      Piątka :*

      Usuń
    2. Podobno po każdej zimie jest wiosna więc jest nadzieja :)

      Usuń
    3. No właśnie. Jak nie my, to kto?! Pewnie, że my i to właśnie nam się uda. ;)

      Usuń
    4. A no właśnie, my! :)
      Co nowego?

      Usuń
  6. Bardzo chciałabym Cię przytulić. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wirtualnie też jest dobrze :*

      Usuń
    2. Zawsze możesz napisać do mnie prywatnie jak będziesz mieć gorszy dzień, z resztą zawsze możesz pisać. Ja każdego dnia robię jakąś rzecz, żeby poprawić sobie nastrój i jest lepiej.

      Usuń
    3. Wiem ale odpiszę dopiero w następnym tygodniu bo mam problemy z oczami więc jestem tylko na chwilę. A jak sobie poprawiasz nastrój?

      Usuń
    4. O tym w dzisiejszej notce, podstawa to zrobienie czegoś dla siebie i innych, robienie tego, co się lubi, oglądnij jakiś film, zacznij uprawiać jakiś sport - to naprawdę dobra metoda na rozładowanie się - kiedyś byłam niezła w biegach. Ale moje życie trochę inaczej się potoczyło. Gorąca kąpiel, która zmniejsza napięcie mięśni, też jest pomocna. Może masaż, fryzjer, albo kosmetyczka. Są różne pomysły na poprawę nastroju.

      Usuń
  7. Kochana więcej wiary w siebie ! Moja siostra jest po studiach i długo nie mogła znaleźć pracy.... Chodziła na różne rozmowy kwalifikacyjne, ale nie podawała się i w końcu się udało ! Nic się nie martw, idź na przód ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wysyłam podania do miejscowości oddalonych o 50km. Gdzieś ta wymarzona praca musi być. Albo jakakolwiek.
      Dziękuję za wsparcie :*

      Usuń
  8. O tak, jesteś najlepsza! Mimo, że masz wady, problemy i kompleksy. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. A rozmowa kwalifikacyjna? Pewnie nie pierwsza i nie ostatnia. Ale pomyśl sobie, może dlatego wszystkie kończą się porażką, bo gdzieś czeka na Ciebie praca idealna! :) Trzymaj się Maleńka, ściskam najmocniej jak umiem ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo w to nie wierzę :) Nikt nie mówił, że będzie łatwo ale już mam dość tej górki. Oby się wkrótce taka znalazła :)
      Dziękuję za wsparcie :*

      Usuń
  9. podpisuję się pod słowami dziewczyn!
    a z rozmowami naprawdę nie ma się co zrażać....każdy to przechodził, a takie rozmowy dużo dają i można wnioski z nich wyciągnąć na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno z każdej rozmowy wyciągam wnioski bo na każdej popełniam minimalne błędy :)

      Usuń
  10. Mnie teraz też już podłapuje taka depresyjka... brakuje mi powodów, żeby rano się ogarnąć. Bez pracy czuję się jakoś tak nijako. Brakuje mi codziennego zajęcia i narzekania na to, że nie mam na nic czasu. Chociaż wiem, że za pół roku będę tęsknić za tyloma chwilami laby ;D Tulę mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty lepiej korzystaj z tego, że nie musisz nic robić :) leń się, oglądaj filmy, słuchaj dużo muzyki klasycznej i dużo śpij :)

      Usuń
    2. Już mam tego dosyć ;P

      Usuń
    3. Wyprawkę szykuj, torbę do szpitala :P

      Usuń
    4. Już mam ;D Dostałam od Matki Rodzicielki na Gwiazdkę ^^

      Usuń
  11. Mam wrażenie,że w tym miesiącu każdy przechodzi jakieś trudniejsze momenty :P A z pracą... Nie jest łatwo. Sama szukałam od sierpnia. A to co znalazłam na wrzesień i październik było kompletnym dnem więc... albo nie ma albo jest jedna denna oferta co i tak nic nie rozwiązuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przez tą pogodę? Nie ma mrozów i bakterie wiszą w powietrzu? Albo każdy oczekiwał wielkiego bum od nowego roku a tu nic się nie dzieje :(

      Usuń
    2. Ja niby nie oczekiwałam, ale ... Właśnie, nic się nie działo i tak o... Teraz niby się u mnie dzieje ale jakoś... Nie jest to dla mnie ważne i też jakoś taki smutek jest. Choć w sumie pogoda od 3 dni jest piękna i to jakoś tak nastraja lepiej. Ale jak jest ponuro i szaro to aż mam ochotę strzelić sobie w łepetynkę :P

      Usuń
    3. Pogoda to w ogóle na plusie jest super, można spacerować i w ogóle. Ale nie mam z kim i to mnie trochę przytłacza też. Ja to nawet nie mam czym sobie strzelić, chyba, że patelnią :p

      Usuń
    4. Jak sloneczko jest to tak ale jak padalo i bylo ciemno i wstajac o 6 rano nic sie nie zmienilo do 19... To bylo okropne. Ja ostatnio sama spacerowalam zalatwiajac sprawy :) a jak nie masz czym strzelic to moze z rozpedu w sciane ? :p mniej smiertelne ale boli :D jeju ale glupawka. Moze lepiej odpuscic strzelanie i uderzanie. Lepiej odpoczac :)

      Usuń
  12. To wyrzuć chusteczki i spójrz jak Cie wszyscy wspieramy, będzie lepiej w końcu ta ukochana praca Cie znajdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby już niedługo bo zapas chusteczek mi się kończy :)
      Dziękuję za wsparcie :)

      Usuń
  13. Po pierwsze: olej Lubego - niech wreszcie poczuje się tak, jak Ty się czujesz.
    A po drugie korzystaj z wolności, bo uwierz, że jeszcze się w życiu napracujesz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi mówili na studiach, teraz chyba czas lenistwa się skończył :P a co do Lubego - no tęsknię :(

      Usuń
    2. Zajmij się czymś innym to zapomnisz o tęsknocie na chwilę chociaż. Koleś po łapach musi dostać, ile on ma lat, że cały czas tylko gry gry i gry :/
      Skończyła się cierpliwość, ale pamiętaj, że istnieje możliwość, że emerytury nie dożyjemy :P

      Usuń
  14. U Ciebie też smutaśnie... Mogę tylko powiedzieć, że wiem co czujesz mała, u mnie to stan bardziej długotrwały, ale wierzę, że w Twoim przypadku to po prostu chwilowe załamanie, które każdy człowiek czasem przechodzi - takie jest już życie, tak jesteśmy skonstruowani. Nie zamartwiaj się, przeczekaj ten przykry dla Ciebie czas. Jestem pewna, że niedługo znów do Ciebie wyjrzy słońce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, że to chwilowe. Że niedługo wszystko znów będzie fajne, świeże i piękne.
      I u Ciebie też :)

      Usuń
  15. Przytulam więc.Nie przejmuj się.Po tym złym w końcu dobre nadejdzie.Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jeszcze kiedyś będzie brakowało mi tego słodkiego lenistwa ale na dzień dzisiejszy mam dość nic nie robienia :(

      Usuń
  16. Każdy ma wady, problemy, kompleksy...
    Nie jestem dobra w pocieszaniu, więc ściskam Cię mocno :* Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że każdy ma ale ja chcę żyć z nimi ale pomimo ich :(
      Ściskanie też jest mi potrzebne :*

      Usuń
    2. Ciekawe, czy takie internetowe przytulanie też wyzwala hormony szczęścia. :P

      Usuń
  17. Mam nadzieje ze niedlugi przejdzie ten beznadziejny humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, bo nie lubię tutaj pisać dołując wkoło...

      Usuń
  18. Witaj, od dawna czytam Twego bloga bo przyznam że podoba mi się Twój styl pisania. Nigdy się nie udzielałam bo w sumie nie mam żadnego bloga ani nic. Bardzo dobrze Cię rozumiem w obecnym stanie. Sama też jestem po studiach i pracy nie mam bo same beznadziejne oferty i też chodzę tylko na rozmowy. Bardzo dołujące to jest. Druga sprawa, jesteś lepszej sytuacji niż ja bo masz bliską osobę, która na swój swój sposób jakoś Cię wspiera i zawsze możesz się do niego zwrócić. A ja... ja nie mam nikogo takiego. Kiedyś był ktoś taki ale ten ktoś zniknął z mojego życia a ja od 3 miesięcy nie potrafię o nim zapomnieć... Tęsknie za nim strasznie i takie tam... Więc kochana nie jesteś w tak beznadziejnej sytuacji, bez pracy, zakochana w facecie, który mnie nie chce.. Co może być gorszego od tego?
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiem co to uczucie, gdy jesteś w kimś zakochana a ten ktoś Cię nie chce. Jeśli czytasz mnie od dawna to zapewne pamiętasz jak o tym pisałam. Ja wiem, może wyolbrzymiam swoje problemy ale po prostu, w chwili obecnej, jest mi źle :( ale jestem pewna, że to chwilowy kryzys. I zobaczysz, do Ciebie tez los się uśmiechnie :) Może założysz bloga?
      Również Cię pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Nie wyolbrzymiasz, sama też tak się zachowuję jeżeli chodzi o brak pracy. Jeszcze skończyłam nic nieznaczący kierunek, ehhh.. Tak czytam od roku chyba Twojego bloga i wszystko przeczytałam :) Już kiedyś miałam się odezwać jak pisałaś że chcesz odwiedzić Poznań bo zapraszam bardzo serdecznie :) Co do pisania bloga, zastanawiam się nad tym ale nie wiem czy potrafię tak pisać jak między innymi Ty czy inne autorki :) Ja tam nie wierzę że los się do mnie uśmiechnie bo dosłownie wszystko posypało się u mnie po tym jak ten koleś oznajmił mi że mnie nie chce. 3 miesiące minęły a ja nie potrafię wyjść z dołka.. Dooobra już nie zamulam chociaż mam ochotę wykrzyczeć całemu światu że mi źle!
      Paulina

      Usuń
  19. Może potrzebujesz teraz takiego okresu, paru dni, tygodni czy miesiąca, żeby się podołować, wypłakać i przez to, wyrzucić z siebie wszystko, co jest złe i to zmęczenie. Może pomoże Ci samo wygadanie się? Może niech Twój partner po prostu usiądzie, niech przytuli i niech pozwoli Ci się maksymalnie wyżalić ze wszystkiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek niech przyjedzie to żyjemy w związku na odległość :) Powoli ze mnie to schodzi, nadzieja ciągle żywa, tylko ten smutek czasem mnie ogarnia :(

      Usuń
    2. W takiej sytuacji można pogadać przez telefon albo przez Skypea, chociaż cząstka tej drugiej osoby. Może spróbuj jakiś dzień całkiem dla siebie zrobić? Maksymalna dawka przyjemności?

      Usuń
  20. Niedługo przyjdzie wiosna, słońce i Ci się poprawi :* Masz lubego a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pracę znajdę szybciej niż przyjdzie wiosna :)
      Dziękuję za wsparcie :*

      Usuń
  21. Skądś znam ten stan, kiedy nic nie jest tak jak powinno być...To smutne, jak czasami inni nie potrafią nam pomóc i jesteśmy zdani tylko na siebie...ale jednak jakoś trzeba dawać sobie radę.
    Tulę mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Może po prostu trzeba przeczekać? Najlepszym wyjściem byłoby wziąć się w garść, ale chyba nie masz na to teraz ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  23. biedna, aż za dobrze znam ten stan :( ale to naprawdę chwilowe, przechodzi - szybciej, wolniej, ale przechodzi. trzeba tylko przeczekać, przetrzymać ten najgorszy okres. trzymaj się ciepło mimo tego zimna :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnio w jednym miejscu pracy byłam już na dwóch rozmowach i jeszcze nie dostałam odpowiedzi, zostałam zaproszona na 3 etap rekrutacji. Też już powoli brakuje mi na to sił. Lubię jasne sytuacje - w prawo, albo w lewo, a nie takie zwodzenie.. może tak, a może nie.. I tak czekam, bo muszę mieć na skierowaniu z UP - odpowiedź pracodawcy.

    OdpowiedzUsuń
  25. zobaczysz to kwestia czasu i szybko znajdziesz prace... teraz sie nie udalo to za jakis czas sie uda zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trzymaj się moccccnooo !

    OdpowiedzUsuń
  27. Poszukiwanie pracy potrafi być dobijające, ja szukam od ponad roku i nikt mnie nawet na rozmowę nie zaprosił... więc wiem jak się czujesz, w takich chwilach traci się motywację, chęci, siłę i wiarę, że w końcu się uda. Ale... cholera, no kiedyś musi się udać! I trzymam za to mocno kciuki :*
    Czasem trzeba się porządnie wypłakać i "wysmucić", trzeba oczyścić się z tych złych emocji, żeby móc na nowo budować w sobie te pozytywne uczucia, tak to sobie tłumaczę, kiedy dopadają mnie takie stany. Przytulam Cię mocno z całego serducha! :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba każdy ma czasami takie dni, które potrafią się ciągnąć w nieskończoność. Ale życie, lubi nas często zaskakiwać, dlatego czasami trzeba się wziąć w garść, i powiedzieć że będzie dobrze :) Trzeba w to uwierzyć!

    OdpowiedzUsuń
  29. NO niestety wiem coś o poszukiwaniu pracy bo obecnie robię to samo. bezsens wstawania z łóżka - rozumiem 100%.
    ale w końcu znajdzie się coś;))

    OdpowiedzUsuń
  30. rozumiem cię doskonale, ciężko nie dziwię się wcale można się załamać. Ale ten kto szuka w końcu znajdzie, przytulam mocno;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie powiem, że rozumiem co czujesz, bo nikt nie jest w stanie poczuć tego co druga osoba, taki banał. Też nie wierze w jakieś pierdy do lusterka co rano. Wiem też, że to uczucie pustki wciąga...a najgorsze jak inni bagatelizują, a przecież są bliskimi.

    Pozdrawiam! / wszystkochcenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Szukanie pracy, i jej znalezienie, jest trudne - fakt. .Ale ja uważam, ze Ci sie uda bo bardzo tego chcesz!:) A ja zwyczaniej wierze, ze chcieć to moc - na prawde - uwierz w siebie i w szczęście, jakie przeciez kazdemu człowiekowi przysługuje i dasz rade!:) Na pewno gorsze chwile mina, znajdziej prace i wszystko wróci do normy :)
    odkrywajzalicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...