Jestem w złym momencie mojego życia. Nic nie jest tak, jak powinno być. Powinnam cieszyć się życiem a tymczasem zalewam się łzami. Czuję się bezużyteczna i niedowartościowana. Stan krytyczny nadchodzi wielkimi krokami. Potrzebuję mocnego przytulenia. Wokół chaos, pustka, strach.
Kolejna rozmowa kwalifikacyjna zakończyła się porażką. Luby nie potrafi mnie wspierać. Przyjaciele są za daleko. Rodzina nic nie widzi. Totalne rozczarowanie codziennością. Brak powodów aby rano z łózka wstać. A jak wstaję to jest mi niedobrze. Nie jestem głodna. Bo wiem co będzie potem. W porze obiadowej umieram z głodu...
Wiem wiem. Powinnam co ranek stanąć przed lustrem i stwierdzić, że "jestem najlepsza na świecie. Bez wad, problemów, kompleksów. Nie mam czego się bać. Kocham i jestem kochana. Jestem kimś".
Sorry lusterko, nie dzisiaj.
Smutno mi. Tak bardzo źle. Wiatr tak mocno wieje. Tak bardzo zimno. Tak mocno chcę, żeby było już dobrze. Może za bardzo kieruję się emocjami, za mało rozsądkiem. To tylko chwilowy stan, powtarzam to sobie co wieczór. Ale co z tego, skoro stos mokrym chusteczek chowa się pod moim łóżkiem?
Kolejna rozmowa kwalifikacyjna zakończyła się porażką. Luby nie potrafi mnie wspierać. Przyjaciele są za daleko. Rodzina nic nie widzi. Totalne rozczarowanie codziennością. Brak powodów aby rano z łózka wstać. A jak wstaję to jest mi niedobrze. Nie jestem głodna. Bo wiem co będzie potem. W porze obiadowej umieram z głodu...
Wiem wiem. Powinnam co ranek stanąć przed lustrem i stwierdzić, że "jestem najlepsza na świecie. Bez wad, problemów, kompleksów. Nie mam czego się bać. Kocham i jestem kochana. Jestem kimś".
Sorry lusterko, nie dzisiaj.
Smutno mi. Tak bardzo źle. Wiatr tak mocno wieje. Tak bardzo zimno. Tak mocno chcę, żeby było już dobrze. Może za bardzo kieruję się emocjami, za mało rozsądkiem. To tylko chwilowy stan, powtarzam to sobie co wieczór. Ale co z tego, skoro stos mokrym chusteczek chowa się pod moim łóżkiem?
"W oddali pasmo ciemnych chmur zbliża się.
Nieposkromiona siła burz, boję się"
Nieposkromiona siła burz, boję się"
Tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuulęęęęęę bardzo moooooooocnooooo! Mam nadzieję, że choć trochę poczułaś.
OdpowiedzUsuńCzasami jest źle, ale pamiętaj, że nawet po najgorszej zimie przyjdzie wiosna. Będzie dobrze, wszystko się poukłada! Tylko nie trać nadziei. Wypłacz się, wstać i walcz. I nigdy się nie poddawaj.
Poczułam :) taka mała a jak mocno tuli :D
UsuńChwilowo się poddałam ale z utęsknieniem czekam na "wiosnę" bo ta stagnacja powoli mnie zabija.
;-) Mogę Cię przytulać za każdym razem, gdy będzie Ci smutno i będziesz tego potrzebować. Tylko daj znać, a prześle Ci "przytulaska".
UsuńPrzyjdzie wiosna, przyjdzie. Tylko musisz też jej poszukać. Wyjść, powiedzieć "Wiosno, tutaj! Tutaj jestem". Co by Cię nie przeoczyła ;-)
Tak bardzo chciałabym, żeby już była. Chyba za mało się dotleniam. Muszę chyba więcej spacerować bo ona naprawdę o mnie zapomni :)
UsuńNo spaceruj, spaceruj ;-) Pogoda ostatnio taka lepsza, więc warto to wykorzystać ;-)
UsuńDzisiaj byłam wieczorem i napiszę szczerze - świeże powietrze pomaga nabrać dystansu :)
UsuńNie czuję się lepiej niż Ty, serio... ale uwierz mi to stan przejściowy, a pracę w końcu znajdziesz :) trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że znajdę ta pracę i to spowoduje, że znów zacznę wierzyć w siebie...
Usuńna pewno :*:* głowa do góry :)
Usuńmoja biedna! :*
OdpowiedzUsuńznam to uczucie mocno, ale proszę Cię, nie poddawaj się. naprawdę jesteś najlepsza i w końcu ktoś to zauważy - cała reszta zacznie żałować że nie widzieli tego cudu wcześniej :) nosek do góry maleńka :*
No właśnie brakuje mi tego docenienia, coś co sprawi, że nie będę się bała zrobić kroku na przód :(
UsuńAle dziękuję za wsparcie :*
Na pewno nie długo wszystko wróci do normy.
OdpowiedzUsuńSilna babeczka z Ciebie, dadz radę. :-*
Wirtualnie ściskam. :*
Chyba zaczynam tęsknić za porannym wstawaniem do pracy, wtedy jakoś miałam wszystko poukładane :)
UsuńDziękuję, że mnie wierzysz :*
Nw pewno nie dlugo znajdziesz nową i się wszystko ustabilizuje :) :*
UsuńPociesza mnie to, że jest teraz wysyp ofert pracy więc mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu :)
UsuńNa pewno tak, Kochana :)
UsuńPewnie jeszcze nie jedna rozmowa kwalifikacyjna skończy się dla nas porażką... Musimy jakoś ogarnąć. Ja też jakoś ostatnio nie mam dobrego okresu, więc piątkę przybijam. ;*
OdpowiedzUsuńW sumie powinnam się cieszyć, że przeszłam testy i dostałam się aż na rozmowę i zajęłam 3 miejsce. I cieszyłam się ale znów smutek wrócił ehh :/
UsuńPiątka :*
W końcu się uda. ;*
UsuńPodobno po każdej zimie jest wiosna więc jest nadzieja :)
UsuńNo właśnie. Jak nie my, to kto?! Pewnie, że my i to właśnie nam się uda. ;)
UsuńNo my my! :)
UsuńA no właśnie, my! :)
UsuńCo nowego?
Bardzo chciałabym Cię przytulić. :*
OdpowiedzUsuńWirtualnie też jest dobrze :*
UsuńZawsze możesz napisać do mnie prywatnie jak będziesz mieć gorszy dzień, z resztą zawsze możesz pisać. Ja każdego dnia robię jakąś rzecz, żeby poprawić sobie nastrój i jest lepiej.
UsuńWiem ale odpiszę dopiero w następnym tygodniu bo mam problemy z oczami więc jestem tylko na chwilę. A jak sobie poprawiasz nastrój?
UsuńO tym w dzisiejszej notce, podstawa to zrobienie czegoś dla siebie i innych, robienie tego, co się lubi, oglądnij jakiś film, zacznij uprawiać jakiś sport - to naprawdę dobra metoda na rozładowanie się - kiedyś byłam niezła w biegach. Ale moje życie trochę inaczej się potoczyło. Gorąca kąpiel, która zmniejsza napięcie mięśni, też jest pomocna. Może masaż, fryzjer, albo kosmetyczka. Są różne pomysły na poprawę nastroju.
UsuńKochana więcej wiary w siebie ! Moja siostra jest po studiach i długo nie mogła znaleźć pracy.... Chodziła na różne rozmowy kwalifikacyjne, ale nie podawała się i w końcu się udało ! Nic się nie martw, idź na przód ! :*
OdpowiedzUsuńJa już wysyłam podania do miejscowości oddalonych o 50km. Gdzieś ta wymarzona praca musi być. Albo jakakolwiek.
UsuńDziękuję za wsparcie :*
O tak, jesteś najlepsza! Mimo, że masz wady, problemy i kompleksy. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. A rozmowa kwalifikacyjna? Pewnie nie pierwsza i nie ostatnia. Ale pomyśl sobie, może dlatego wszystkie kończą się porażką, bo gdzieś czeka na Ciebie praca idealna! :) Trzymaj się Maleńka, ściskam najmocniej jak umiem ;***
OdpowiedzUsuńChwilowo w to nie wierzę :) Nikt nie mówił, że będzie łatwo ale już mam dość tej górki. Oby się wkrótce taka znalazła :)
UsuńDziękuję za wsparcie :*
podpisuję się pod słowami dziewczyn!
OdpowiedzUsuńa z rozmowami naprawdę nie ma się co zrażać....każdy to przechodził, a takie rozmowy dużo dają i można wnioski z nich wyciągnąć na przyszłość :)
Na pewno z każdej rozmowy wyciągam wnioski bo na każdej popełniam minimalne błędy :)
UsuńMnie teraz też już podłapuje taka depresyjka... brakuje mi powodów, żeby rano się ogarnąć. Bez pracy czuję się jakoś tak nijako. Brakuje mi codziennego zajęcia i narzekania na to, że nie mam na nic czasu. Chociaż wiem, że za pół roku będę tęsknić za tyloma chwilami laby ;D Tulę mocno :)
OdpowiedzUsuńTy lepiej korzystaj z tego, że nie musisz nic robić :) leń się, oglądaj filmy, słuchaj dużo muzyki klasycznej i dużo śpij :)
UsuńJuż mam tego dosyć ;P
UsuńWyprawkę szykuj, torbę do szpitala :P
UsuńJuż mam ;D Dostałam od Matki Rodzicielki na Gwiazdkę ^^
UsuńTulę do serca :****
OdpowiedzUsuńDziękuję za wsparcie :*
UsuńSzkoda, że tylko wirtualne...
UsuńUwierz mi, że w realu nie mam takiego wsparcia :(
UsuńMam wrażenie,że w tym miesiącu każdy przechodzi jakieś trudniejsze momenty :P A z pracą... Nie jest łatwo. Sama szukałam od sierpnia. A to co znalazłam na wrzesień i październik było kompletnym dnem więc... albo nie ma albo jest jedna denna oferta co i tak nic nie rozwiązuje...
OdpowiedzUsuńMoże przez tą pogodę? Nie ma mrozów i bakterie wiszą w powietrzu? Albo każdy oczekiwał wielkiego bum od nowego roku a tu nic się nie dzieje :(
UsuńJa niby nie oczekiwałam, ale ... Właśnie, nic się nie działo i tak o... Teraz niby się u mnie dzieje ale jakoś... Nie jest to dla mnie ważne i też jakoś taki smutek jest. Choć w sumie pogoda od 3 dni jest piękna i to jakoś tak nastraja lepiej. Ale jak jest ponuro i szaro to aż mam ochotę strzelić sobie w łepetynkę :P
UsuńPogoda to w ogóle na plusie jest super, można spacerować i w ogóle. Ale nie mam z kim i to mnie trochę przytłacza też. Ja to nawet nie mam czym sobie strzelić, chyba, że patelnią :p
UsuńJak sloneczko jest to tak ale jak padalo i bylo ciemno i wstajac o 6 rano nic sie nie zmienilo do 19... To bylo okropne. Ja ostatnio sama spacerowalam zalatwiajac sprawy :) a jak nie masz czym strzelic to moze z rozpedu w sciane ? :p mniej smiertelne ale boli :D jeju ale glupawka. Moze lepiej odpuscic strzelanie i uderzanie. Lepiej odpoczac :)
UsuńTo wyrzuć chusteczki i spójrz jak Cie wszyscy wspieramy, będzie lepiej w końcu ta ukochana praca Cie znajdzie...
OdpowiedzUsuńOby już niedługo bo zapas chusteczek mi się kończy :)
UsuńDziękuję za wsparcie :)
Po pierwsze: olej Lubego - niech wreszcie poczuje się tak, jak Ty się czujesz.
OdpowiedzUsuńA po drugie korzystaj z wolności, bo uwierz, że jeszcze się w życiu napracujesz :*
Tak mi mówili na studiach, teraz chyba czas lenistwa się skończył :P a co do Lubego - no tęsknię :(
UsuńZajmij się czymś innym to zapomnisz o tęsknocie na chwilę chociaż. Koleś po łapach musi dostać, ile on ma lat, że cały czas tylko gry gry i gry :/
UsuńSkończyła się cierpliwość, ale pamiętaj, że istnieje możliwość, że emerytury nie dożyjemy :P
U Ciebie też smutaśnie... Mogę tylko powiedzieć, że wiem co czujesz mała, u mnie to stan bardziej długotrwały, ale wierzę, że w Twoim przypadku to po prostu chwilowe załamanie, które każdy człowiek czasem przechodzi - takie jest już życie, tak jesteśmy skonstruowani. Nie zamartwiaj się, przeczekaj ten przykry dla Ciebie czas. Jestem pewna, że niedługo znów do Ciebie wyjrzy słońce...
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję, że to chwilowe. Że niedługo wszystko znów będzie fajne, świeże i piękne.
UsuńI u Ciebie też :)
Przytulam więc.Nie przejmuj się.Po tym złym w końcu dobre nadejdzie.Nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło.
OdpowiedzUsuńPewnie jeszcze kiedyś będzie brakowało mi tego słodkiego lenistwa ale na dzień dzisiejszy mam dość nic nie robienia :(
UsuńKażdy ma wady, problemy, kompleksy...
OdpowiedzUsuńNie jestem dobra w pocieszaniu, więc ściskam Cię mocno :* Trzymaj się.
Wiem, że każdy ma ale ja chcę żyć z nimi ale pomimo ich :(
UsuńŚciskanie też jest mi potrzebne :*
Ciekawe, czy takie internetowe przytulanie też wyzwala hormony szczęścia. :P
UsuńMam nadzieje ze niedlugi przejdzie ten beznadziejny humor.
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję, bo nie lubię tutaj pisać dołując wkoło...
UsuńWitaj, od dawna czytam Twego bloga bo przyznam że podoba mi się Twój styl pisania. Nigdy się nie udzielałam bo w sumie nie mam żadnego bloga ani nic. Bardzo dobrze Cię rozumiem w obecnym stanie. Sama też jestem po studiach i pracy nie mam bo same beznadziejne oferty i też chodzę tylko na rozmowy. Bardzo dołujące to jest. Druga sprawa, jesteś lepszej sytuacji niż ja bo masz bliską osobę, która na swój swój sposób jakoś Cię wspiera i zawsze możesz się do niego zwrócić. A ja... ja nie mam nikogo takiego. Kiedyś był ktoś taki ale ten ktoś zniknął z mojego życia a ja od 3 miesięcy nie potrafię o nim zapomnieć... Tęsknie za nim strasznie i takie tam... Więc kochana nie jesteś w tak beznadziejnej sytuacji, bez pracy, zakochana w facecie, który mnie nie chce.. Co może być gorszego od tego?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Paulina
Doskonale wiem co to uczucie, gdy jesteś w kimś zakochana a ten ktoś Cię nie chce. Jeśli czytasz mnie od dawna to zapewne pamiętasz jak o tym pisałam. Ja wiem, może wyolbrzymiam swoje problemy ale po prostu, w chwili obecnej, jest mi źle :( ale jestem pewna, że to chwilowy kryzys. I zobaczysz, do Ciebie tez los się uśmiechnie :) Może założysz bloga?
UsuńRównież Cię pozdrawiam :)
Nie wyolbrzymiasz, sama też tak się zachowuję jeżeli chodzi o brak pracy. Jeszcze skończyłam nic nieznaczący kierunek, ehhh.. Tak czytam od roku chyba Twojego bloga i wszystko przeczytałam :) Już kiedyś miałam się odezwać jak pisałaś że chcesz odwiedzić Poznań bo zapraszam bardzo serdecznie :) Co do pisania bloga, zastanawiam się nad tym ale nie wiem czy potrafię tak pisać jak między innymi Ty czy inne autorki :) Ja tam nie wierzę że los się do mnie uśmiechnie bo dosłownie wszystko posypało się u mnie po tym jak ten koleś oznajmił mi że mnie nie chce. 3 miesiące minęły a ja nie potrafię wyjść z dołka.. Dooobra już nie zamulam chociaż mam ochotę wykrzyczeć całemu światu że mi źle!
UsuńPaulina
Może potrzebujesz teraz takiego okresu, paru dni, tygodni czy miesiąca, żeby się podołować, wypłakać i przez to, wyrzucić z siebie wszystko, co jest złe i to zmęczenie. Może pomoże Ci samo wygadanie się? Może niech Twój partner po prostu usiądzie, niech przytuli i niech pozwoli Ci się maksymalnie wyżalić ze wszystkiego?
OdpowiedzUsuńNa początek niech przyjedzie to żyjemy w związku na odległość :) Powoli ze mnie to schodzi, nadzieja ciągle żywa, tylko ten smutek czasem mnie ogarnia :(
UsuńW takiej sytuacji można pogadać przez telefon albo przez Skypea, chociaż cząstka tej drugiej osoby. Może spróbuj jakiś dzień całkiem dla siebie zrobić? Maksymalna dawka przyjemności?
UsuńNiedługo przyjdzie wiosna, słońce i Ci się poprawi :* Masz lubego a to najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że pracę znajdę szybciej niż przyjdzie wiosna :)
UsuńDziękuję za wsparcie :*
Skądś znam ten stan, kiedy nic nie jest tak jak powinno być...To smutne, jak czasami inni nie potrafią nam pomóc i jesteśmy zdani tylko na siebie...ale jednak jakoś trzeba dawać sobie radę.
OdpowiedzUsuńTulę mocno! :*
Może po prostu trzeba przeczekać? Najlepszym wyjściem byłoby wziąć się w garść, ale chyba nie masz na to teraz ochoty.
OdpowiedzUsuńbiedna, aż za dobrze znam ten stan :( ale to naprawdę chwilowe, przechodzi - szybciej, wolniej, ale przechodzi. trzeba tylko przeczekać, przetrzymać ten najgorszy okres. trzymaj się ciepło mimo tego zimna :*
OdpowiedzUsuńJa ostatnio w jednym miejscu pracy byłam już na dwóch rozmowach i jeszcze nie dostałam odpowiedzi, zostałam zaproszona na 3 etap rekrutacji. Też już powoli brakuje mi na to sił. Lubię jasne sytuacje - w prawo, albo w lewo, a nie takie zwodzenie.. może tak, a może nie.. I tak czekam, bo muszę mieć na skierowaniu z UP - odpowiedź pracodawcy.
OdpowiedzUsuńzobaczysz to kwestia czasu i szybko znajdziesz prace... teraz sie nie udalo to za jakis czas sie uda zobaczysz :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się moccccnooo !
OdpowiedzUsuńPoszukiwanie pracy potrafi być dobijające, ja szukam od ponad roku i nikt mnie nawet na rozmowę nie zaprosił... więc wiem jak się czujesz, w takich chwilach traci się motywację, chęci, siłę i wiarę, że w końcu się uda. Ale... cholera, no kiedyś musi się udać! I trzymam za to mocno kciuki :*
OdpowiedzUsuńCzasem trzeba się porządnie wypłakać i "wysmucić", trzeba oczyścić się z tych złych emocji, żeby móc na nowo budować w sobie te pozytywne uczucia, tak to sobie tłumaczę, kiedy dopadają mnie takie stany. Przytulam Cię mocno z całego serducha! :*
Chyba każdy ma czasami takie dni, które potrafią się ciągnąć w nieskończoność. Ale życie, lubi nas często zaskakiwać, dlatego czasami trzeba się wziąć w garść, i powiedzieć że będzie dobrze :) Trzeba w to uwierzyć!
OdpowiedzUsuńPrzytulam! :)
OdpowiedzUsuńNO niestety wiem coś o poszukiwaniu pracy bo obecnie robię to samo. bezsens wstawania z łóżka - rozumiem 100%.
OdpowiedzUsuńale w końcu znajdzie się coś;))
rozumiem cię doskonale, ciężko nie dziwię się wcale można się załamać. Ale ten kto szuka w końcu znajdzie, przytulam mocno;*
OdpowiedzUsuńNie powiem, że rozumiem co czujesz, bo nikt nie jest w stanie poczuć tego co druga osoba, taki banał. Też nie wierze w jakieś pierdy do lusterka co rano. Wiem też, że to uczucie pustki wciąga...a najgorsze jak inni bagatelizują, a przecież są bliskimi.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! / wszystkochcenie.blogspot.com
Szukanie pracy, i jej znalezienie, jest trudne - fakt. .Ale ja uważam, ze Ci sie uda bo bardzo tego chcesz!:) A ja zwyczaniej wierze, ze chcieć to moc - na prawde - uwierz w siebie i w szczęście, jakie przeciez kazdemu człowiekowi przysługuje i dasz rade!:) Na pewno gorsze chwile mina, znajdziej prace i wszystko wróci do normy :)
OdpowiedzUsuńodkrywajzalicja.blogspot.com