Dlaczego pod koniec wypłaty zostaje tak mało miesiąca?
Chciałam odkładać chociaż tysiąc złotych z każdej wypłaty. Ale niestety,
kwietniowa wypłata widnieje już tylko na wyciągu bankowym. W portfelu mam zaś jakieś
świstki zwane potocznie paragonami i piasek pustynny. Gdzie się podziała moja
wypłata?
Pół mojej wypłaty zostawiłam u sympatycznego pana Andrzeja. Było miło,
jak wymieniał mi klocki w aucie, opony zimowe na letnie oraz wymieniał
uszczelkę. Nie było już sympatycznie, gdy musiałam zapłacić. Potem był przegląd
i ubezpieczenie. No i zatankować trzeba. Samochód to skarbonka bez dnia.
Po
zapłaceniu rachunków, kolejne banknoty przeznaczyłam na fryzjera, kosmetyczkę i
stomatologa. Bo wyglądać dobrze trzeba, zwłaszcza w maju. W międzyczasie była
promocja w ulubionej drogerii. Po prostu żal nie skorzystać. Potem koleżanka z
pracy urodziła dziecka i była zrzutka. „Idziesz z nami na drinka, Alicjo?”. A
mój kot głodny nie może chodzić przecież.
Na koniec dzwoni potencjalna teściowa
i mówi, że zaprasza na swoje urodziny. Odmówić nie wypada bo trzeba wkupić się
w łaski. A jak się wkupić w łaski bez prezentu? No nie można! A jak urodziny to
trzeba dobrze wyglądać. To się równa nowa sukienka plus nowe buty. I znów zatankować
trzeba.
Byle do następnej wypłaty :)
Pieniążki długo przychodzą, a szybko odchodzą. :P Taka chyba ich rola. - aż szkoda, że nie jest odwrotnie. ;)
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś nadejdzie taki piękny moment w moim życiu, że nie będę wiedziała co zrobić z moimi pieniędzmi :D
UsuńTego życzę zatem. ;D
UsuńKiedyś się dorobimy :D
UsuńWilli z basenem, nowego porsche itp? :D
UsuńPółki pełnej książek, szafy bez dna, konta bez dna :P
UsuńYea. :D marzenie. <3
UsuńKiedyś trzeba je spełnić :)
UsuńOczywiście. : )
UsuńMoże mi się poszczęści i wygram w totolotka? :)
UsuńMy wysłaliśmy z tatą, chyba na dziś. ;D w sumie nie wiem XD
UsuńJa wysyła tylko jak kumulacja jest :)
UsuńA ja nawet nie wiem czy teraz jest czy nie. :)
UsuńI dlatego uwielbiam to że w Stanach wypłata jest co tydzień (ew. co dwa), nigdy nie zdążyłam jej jeszcze wydać przed kolejną :D
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej nie trzeba tak długo czekać :) ale w Polsce chyba by się nie sprawdził taki system :)
UsuńJa mam strzyżenie za 35 zeta, do kosmetyczki nie chodzę, a kupuję kosmetyki głównie w promocji i to jak czegoś potrzebuję a nie 459 szminka czy balsam- po co mi to?:)
OdpowiedzUsuńUbrań teraz prawie w ogóle nie kupuję, bo nie mam:
a. czasu
b. ochoty na łażenie po sklepach
Poza tym oszczędzam, bo będę musiała niedługo się wykosztować i to duuuuuuuuuuuuużo:)
Spokojnie, kosmetyczka to raczej pewien przymus ale nie robię wszystko z katalogu, maseczki wolę zrobić domowymi sposobami :) i też często kupuję na promocjach bo skoro mogę mieć coś taniej to dlaczego nie? :)
UsuńNie rozumiem za bardzo...jak to kosmetyczka to przymus???
UsuńBo wyskoczyło mi coś na twarzy i nie mogę usunąć tego domowymi sposobami i kremami z drogerii :)
UsuńDlatego ja chodzę do dermatologa:)
UsuńOczywiście państwowo, bo prywatnie to jak za zboże, ale dobrze trafiłam i jest w miarę:)
Wczoraj dostałam skierowanie do dermatologa więc może w następnym tygodniu uda mi się pójść znowu :)
UsuńAle co do samochodu się zgadzam- skarbonka:/
OdpowiedzUsuńKto ma ten rozumie :(
UsuńNa szczęście to większy wydatek raz na jakiś czas, więc da się przeżyć.
UsuńJak się kupi z drugiej ręki w dobrym stanie, to nie jest nawet źle, ale trzeba się na autach b. dobrze znać- mi np. ostatnie auto kupił mój mechanik:D
O proszę :p ale akurat to prawda, większy wydatek raz na jakiś czas. A naprawy też wolę kompleksowo :)
UsuńTo znaczy, ja oczywiście dałam kasę, ale on pojechał, obejrzał, sprawdził i kupił:)
UsuńA Ty nie byłaś z nim?
UsuńNie:)
UsuńMi pod koniec wypłaty zostaje za dużo miesiąca ;) Masakra.. Trochę udaje mi się zaoszczędzić, ale niewiele. A w tym i w przyszłym roku mamy tyle imprez, że nie wiem, jak wyrobię..
OdpowiedzUsuńA tak swoją drogą, musisz zarabiać grube tysiące, jak chciałaś odkładać tysiąc z każdej wypłaty :P
Chciałabym zobaczyć te grube tysiące :P po prostu nie mam żadnych zobowiązań finansowych :)
UsuńCo mogę napisać - ostatnio nieco więcej wydaję na ciuchy (bo coś co miesiąc), ale mam nadzieję, że w lipcu przestanę, bo będę mieć komplet.
OdpowiedzUsuńDo fryzjera raz na 3 miesiące, do kosmetyczki wcale, bo sama sobie robię SPA w domu. Kosmetyki kolorowe to raz na pół roku w zasadzie, bo używam niewiele.
Samochód na szczęście stoi głównie pod domem, więc paliwa nie pije i się nie psuje :P
Ale i tak co miesiąc coś - najpierw przeprowadzka, potem urlop, teraz stomatolog (bo w Warszawie fuszerkę i mi i mężowi zrobił).
Natomiast proponuję spisywanie wydatków do arkusza - wszystkich, na kilka kategorii podzielić. I się zastanowić czy naprawdę ta kolejna sukienka jest potrzebna, czy promocja to po to, żeby zaoszczędzić na tuszu czy wydać dodatkowe pieniądze na trzeci w kosmetyczce.
Dokładnie, super pomysł.
UsuńPanienki piszą "muszę iść na zakupy, bo nie mam w czym chodzić i w szafie pusto" i kolejne stówki na szmaty lecą.
A potem płacz, bo na rachunki brakuje albo na wakacje nie ma...
A ja wolę szmat nie kupować, za to jechać na wakacje:)
Akurat ciuchów mam mało w aktualnym rozmiarze :)
UsuńPo prostu kwiecień taki zły był dla mnie, trochę przez ten samochód ale to akurat wydatek na raz na rok więc nie narzekam więcej :p
Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie napisałam - ja na oszczędności przelewam na początku miesiąca. Mniej więcej potrafię oszacować ile wydatków będę mieć w danym miesiącu i jakąś tam srednią kwotę, którą chciałabym odłożyć przelewam na oszczędności. Inaczej się dysponuje pieniędzmi jak się ma na koncie np. 3 tys, a inaczej jak 1,5 :)
UsuńW razie potrzeby, czegoś naprawdę nieprzewidzianego, zawsze mogę coś z tych oszczędności wybrać, ale na ogół nie muszę.
Mi jest też na pewno łatwiej, bo mam męża, ale i tak z naszej dwójki to ja jestem sknerą ;)
To oby kolejne miesiące były lepsze! Nam też niedługo ubezpieczenie i cala reszta się zbliża...
Blueberry
Akurat jeszcze nie założyłam rodziny więc mogę więcej oszczędzać bo mój Luby to akurat też jest oszczędny jak ja, ale za to nie oszczędza na gadżetach i sprzętach elektronicznych więc różnie to może być :)
UsuńA ja mam plany odkładać po tysiącu jak pójdę do pracy (już niedługo, mam nadzieję :D) nie pocieszyłaś mnie, pociesza mnie to, że nie mam auta :D
OdpowiedzUsuńSpokojnie, większe wydatki na auto są raczej 1-2 razy do roku :)
UsuńI po moim "pocieszeniu" :D
UsuńW dzisiejszych czasach bez auta ani rusz :)
UsuńDlatego mam chłopa z autem, co by mnie woził :)
UsuńNo co Ty powiesz :D Co ja mam powiedzieć? Miesiąc po miesiącu wesele.. Nowa sukienka, buty, biżuteria, inne duperele i prezent. Po pierwszym weselu byłam biedna a teraz? Wesele brata i trzeba więcej w kopertę włożyć... Kurde będę jeszcze biedniejsza... Ale niedługo wypłata :)
OdpowiedzUsuńJa wesela też zawsze kupowałam nowe sukienki ale buty i sukienki na poprawiny już wzięłam te z mojej szafy :)
UsuńNa wczorajsze wesele ubrałam sukienkę co ostatnio miałam. Wczoraj się dowiedziałam że w lipcu idę na kolejne wesele, no szlag...
UsuńZa to wesele brata było cudowne i jakże piękne a do tego pogoda idealna :) Nie żałuję nawet tej kasy, którą włożyłam do koperty!
To ładne zdjęcia będą :) I film pewnie też :)
Usuńhihi i tak byle do kolejnego miesiąca :/
OdpowiedzUsuńI byle do kolejnej wypłaty :)
UsuńPieniądzę się rozpływają jak nieuważnie je wydajemy. Samochód kosztuje zawsze jak nie jest z salonu...
OdpowiedzUsuńAle nie potrzeba nowych ciuchów na każdą okazję :p tak jak wydawać można na promocjach. Sama na takie czekam, rozpisuje i kontroluje ciągle stan konta, bo są najpierw opłaty za mieszkanie, bilet miesięczny i takie podstawy.
Ja jestem mistrzynią w promocjach :p W regularnych cenach kupuję tylko jak muszę :)
UsuńAle chyba też zacznę rozpisywać moje wydatki bo coś nic nie oszczędzam :/
Ja mniej więcej wiem ile mam wydatków i na ile mogę sobie pozwolić. Dostaje pensje to robię opłaty i wpłate na lokatę a z reszty żyję :p
UsuńPrzeważnie też wiem ile muszę wydać w danym miesiącu, ale akurat w kwietniu trochę miałam niezaplanowanych wydatków i trochę pieniędzy poszło. Ale cóż, zaraz nowa wypłata :)
UsuńTo u mnie maj przetrzepał mi portfel... Musialam naruszyć lokatę. I dobrze, ze zaraz wyplata :p choc mnie podratowalo moje swieto. Dostalam teraz troche pieniedzy zamiast prezentu ;p
UsuńJa właśnie myślałam, żeby otworzyć lokatę, ale jak widzę te procenty to trochę marny zysk będzie. Jakbym dała tak z 10tys. to może by to się opłaciło a tak to wyjdzie jakieś 300zł :)
UsuńNie chodzi o opłacalność, ale masz pieniądze w miejscu i ich nie ruszasz. Ja nie otwieram dla zysku a dla odkładania :P
UsuńDobrze, że jak dostaję wypłatę to część wypłaty wysyłam na swoje konto polskie, nie mam do niego karty, więc ich nie wydaje i coś odkładam :D a pieniądze które rozstają rozpływają się w szybkim tempie...
OdpowiedzUsuńDrugie konto bardzo kusi, a bardziej jakaś lokata :)
UsuńHah, znam to, kasa po prostu się rozpływa i człowiek nawet nie wie gdzie. Też chcieliśmy trochę przyoszczędzić ale przez moje l4, pewne awarie się nie udało...więc liczymy, że może jednak uda się w czerwcu. Ale nie ma lekko cholera :D
OdpowiedzUsuńI chyba dlatego właśnie nie sprawimy sobie póki co auta. Zbankrutowalibyśmy na bank!:D
Właśnie dlatego nie idę na L4 :P wolę wziąć wolne i się wykurować niż iść zwolnienie. Taka sknera ze mnie :P
UsuńNie jest tak źle :P naprawdę :) góra 400zł miesięcznie plus raz do roku ubezpieczenie i przegląd. No i naprawy ;/
Niby teraz wszystko jest ale trzeba mieć na wszystko kasę,jak coś się zaplanuje to los coś nam przyniesie i kasa umyka ;) Zapraszam do mnie na konkurs :)
OdpowiedzUsuńOtóż to, pieniądz rządzi światem, a przynajmniej ułatwia funkcjonowanie w tym świecie :)
UsuńJa to nawet nie mogłabym takiej kwoty odłożyć z mojej wypłaty:/ Ale mam nadzieję, że teraz uda mi się odłożyć chociaż 1/3. A wypłata już za 7 dni:)
OdpowiedzUsuńOdkładam tyle póki mogę :P Jak założę własną rodzinę to czarno to widzę :)
UsuńU mnie tysiąc to ponad połowa mojej wypłaty :-/ No ale może jak przedłużą mi umowę to poszukam czegoś dodatkowego.
UsuńZawsze można znaleźć inną pracę. Oczywiście lepiej płatną. Ja czasami przeglądam oferty bo może akurat się coś trafi :)
UsuńU mnie lepiej płatna praca liczy się z przeniesieniem do Krakowa, a na razie mnie na to nie stać:/
UsuńWiększe miasto = większe perspektywy. Ja sobie postanowiłam, że się przeprowadzę do większego miasta, tylko jak znajdę w nim pracę.
UsuńMoja praca byłaby idealna, gdyby jeszcze dorzucili chociaż z 500 zł. Ludzie z którymi pracuję są tak świetni, że nie chce się odchodzić. No ale prędzej czy później się przeprowadzę.
Usuńach wypłata... za mało i za rzadko;p
OdpowiedzUsuńLepiej podsumować tego nie można :)
Usuństarałam się :D
UsuńJakbym robiła konkurs to komentarz posta to byś wygrała :P
Usuńhaha miło mi:D
UsuńNo szkoda, że wypłata tak szybko nie przychodzi jak wychodzi. ;P
OdpowiedzUsuńI dlaczego jest jej tak mało? :P
UsuńHm... Nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć na to pytanie. ;P
UsuńChociaż pewnie ministry i posłowie nie narzekają na swoje wypłaty :P
UsuńOj ja też czekam ba wypłatę i już się doczekać jej nie mogę. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja dostaję ostatniego i ciągle muszę czekać :p
UsuńSkąd ja to znam... ehhh... Nie wiem ile trzeba by zarobić, żeby móc cokolwiek odłożyć.
OdpowiedzUsuńSpokojnie, jak to mówią - ziarnko do ziarnka i będzie kokosza :D
UsuńWydatków jest masa niestety. Ale cóż, pewnych wydatków nie da się zaplanować.
OdpowiedzUsuńNiestety, Ale na to są przecież oszczędności :)
UsuńHmm, raczej oszczędności są po to, żeby je odkładać, a nie wydawaćxD
UsuńNie no, na coś przecież zbieramy te pieniądze, na jakiś konkretny cel lub ogólnie na lepszą przyszłość :)
UsuńNo dokładnie a nie po to, żeby wydawać na widzi mi się.
UsuńNa przyjemności wydaję rozsądnie i mniejsze sumy :)
UsuńJa na byle co nie wydaję bo kasy mi szkoda.
UsuńPierwsze zdanie miało chyba brzmieć: dlaczego pod koniec wypłaty jest tak dużo miesiąca :P
OdpowiedzUsuńMam tak samo, niestety. Co miesiąc jest jakaś okazja, coś co trzeba zapłacić i co miesiąc brakuje. Pozostaje szukać lepiej płatnej pracy...
Na jedno wychodzi :p
UsuńRaz w tygodniu sprawdzam oferty pracy, może powinnam częściej? Albo założyć własną firmę? Ale pomysłu brak :(
Cieszę się, że szukasz. Kto szuka ten znajdzie :) Ja np. obiecuje sobie szukać i jak do tej pory szukałam raz. Wysłałam nawet trzy CV, ale nikt się nie odezwał.
UsuńJa na razie tylko przegląd, byle gdzie nie wysyłam :p Bo ja szukam w swoim zawodzie i wtedy przeważnie odpowiadają ale rzadko mogę spotkać godną ofertę.
UsuńA Ty chyba też z tych oszczędnych jesteś, co nie? :)
Udowodniłam już nie raz, że potrafię zaoszczędzić, ale wtedy, gdy jest na co ;p Na "czarną godzinę" oszczędzanie nie jest moją mocną stroną ;p
UsuńA Ciacho? :)
UsuńCiacho kiedyś był skąpcem, teraz zaś wszystko co ma inwestuje ;p
Usuńmi też ostatnio ciężko jest nawet odłożyć, bo mam kilka wesel w rodzinie po drodze, a prezent czy w kopertę też trzeba dać. ;-)
OdpowiedzUsuńU mnie za to co miesiąc ma ktoś urodziny, teraz w czerwcu ma mój Luby i minimum 200zł wydam na prezent :p
UsuńNiestety czasem i tak bywa, ze wydatkow duzo a kasy malo...ale oby do wyplaty :)
OdpowiedzUsuńMnie chyba ratuje to, że mieszkam z rodzicami i nie muszę wydawać kasy na jedzenie. xD
OdpowiedzUsuńNawet udało mi się odłożyć na drugi łuk aparatu z nawiązką. :D
Skąd ja to znam ;-) na wypłatę trzeba tak długo czekać, a pieniądze rozchodzą się w parę chwil ;-)
OdpowiedzUsuń