W sobotni wieczór, będąc w stanie pomiędzy "jeszcze jestem przeziębiona" a "za kilka minut dostanę okres" postanowiłam obejrzeć Eurowizję. I to nie dlatego, że jestem wielką fanką Michała ale sam wykonawca zachęcał do obejrzenia tego wielkiego widowiska więc why not? Choćby nie wiadomo kto pojechał na ten festiwal to i tak będę kibicowała naszym.
Michał mnie zaskoczył. Myślałam, że będzie miał duże, czarne pióra. A on wyszedł i zaśpiewał. Piosenka nawet ładna i świetnie wykonana. Bez badziewnych ulepszeń występu, tylko czerwony frak i angielskie słowa na ekranie. Po występie dostał słabe oklaski ale to nic. Było prosto i poprawnie. Z nadzieją czekałam na głosowanie.
A tu zonk. Pojawiły mi się miliony pytań w głowie: "Kto jest w składzie tych jury?", "Dlaczego nie podobała im się nasza piosenka?", "Dlaczego nie lubią Polaków?", "Od kiedy Australia leży w Europie?". 7 punktów i przedostatnie miejsce. Za nami tylko Niemcy z jednym punktem. Znowu porażka. Dziękuję Azerbejżdżanowi za 2 punkty, serio.
Potem było głosowanie widzów. A tam ponad 200 punktów i trzecie miejsce w Europie. Juu-huu! Jednak nas kochają. Zgadzam się z większością Polaków - zajęliśmy trzecie miejsce a nie ósme. I zgadzam się, że niepotrzebne są głosy jury, którzy kierują się preferencjami politycznymi. Powinni głosować tylko telewidzowie. A wtedy o wyniki będę spokojna bo Polonię mamy wspaniałą :)
Michał mnie zaskoczył. Myślałam, że będzie miał duże, czarne pióra. A on wyszedł i zaśpiewał. Piosenka nawet ładna i świetnie wykonana. Bez badziewnych ulepszeń występu, tylko czerwony frak i angielskie słowa na ekranie. Po występie dostał słabe oklaski ale to nic. Było prosto i poprawnie. Z nadzieją czekałam na głosowanie.
A tu zonk. Pojawiły mi się miliony pytań w głowie: "Kto jest w składzie tych jury?", "Dlaczego nie podobała im się nasza piosenka?", "Dlaczego nie lubią Polaków?", "Od kiedy Australia leży w Europie?". 7 punktów i przedostatnie miejsce. Za nami tylko Niemcy z jednym punktem. Znowu porażka. Dziękuję Azerbejżdżanowi za 2 punkty, serio.
Potem było głosowanie widzów. A tam ponad 200 punktów i trzecie miejsce w Europie. Juu-huu! Jednak nas kochają. Zgadzam się z większością Polaków - zajęliśmy trzecie miejsce a nie ósme. I zgadzam się, że niepotrzebne są głosy jury, którzy kierują się preferencjami politycznymi. Powinni głosować tylko telewidzowie. A wtedy o wyniki będę spokojna bo Polonię mamy wspaniałą :)
A dla mnie to głosowanie widzów to jedna wielka ściema. Nie oglądałam Eurowizji w tym roku, ale pamiętam zeszłoroczny konkurs. Austria, która 2 lata temu zwyciężyła rok temu nie zdobyła praktycznie żadnego punktu.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że te głosowania smsowe, czy telefoniczne są fikcją, a wynik jest z góry ustalony.
Nie wydaje mi się. Bo niby dlaczego Polska zajęła 3 miejsce? Aż takich wielkich wpływów nie mamy raczej.
UsuńTeż oglądałam i kibicowałam :) Byłam mega zaskoczona decyzją jurorów :( Tylko 7 pkt i koniec listy. Za to decyzja widzów uratowała sytuację i pokazała, że mimo wszystko nasza piosenka spodobała się większości oglądających :)
OdpowiedzUsuńPs. U mnie na blogu dłuuuugaśny post o Eurowizji i mojej ocenie ;)
Już lookam :)
UsuńNaprawdę nie spodziewałam się, że aż tylu ludzi na nas zagłosuje :) ciężki ale pozytywny szok :)
A te siedem punktów, to na ile ogółem? Bo nie wiem, czy to tak masakrycznie mało, czy nie :)
UsuńAustralia to chyba z 300 miała :P
UsuńGłosy jury to chujnia z grzybnią- i tak KAŻDY wie, że liczy się polityka a nie śpiewanie.
OdpowiedzUsuńta Australia to też z dupy- ależ wielką mamy tę Europę...
Michał był świetny, jak dla mnie to namber łan.
Polityka, nic innego. Widać to zwłaszcza po głosowaniu "jurorów". Ciekawe kto wchodzi w skład takiego jury?
UsuńTu już nie chodzi tylko o Polonię, tylko o to, co podoba się Europejczykom ogólnie. Mieszkam teraz w Holandii i przyznaję, że nie głosowałam na polskiego reprezentanta, bo jakoś jego piosenka nie przypadła mi do gustu, a nie zamierzałam wspierać go tylko dlatego, że jest "mój", bo z Polski. Stawiałam na Hiszpanię, Holandię lub Cypr ;)
OdpowiedzUsuńKażdy ma swoich faworytów ale myślę, że większość Polaków i tak głosowała na naszych :) a przynajmniej duży odsetek :)
UsuńPewnie masz rację :D
UsuńHm, nawet nie wiem co on śpiewał. Przestałam oglądać ten cyrk lata temu ;)
OdpowiedzUsuńOn zaśpiewał piosenkę :D
UsuńA tak na serio, to kiedyś oglądałam co roku :) a teraz to jak sobie przypomnę :P
Australii może było smutno, bo jest tylko sama na swoim kontynencie? ;)
OdpowiedzUsuńNie obchodzi mnie to :P Ona ma kangury, my mamy Eurowizję :p
UsuńMi się akurat piosenka wykonana przez Szpaka nie podobała, ale o niebo lepsza niż fałsz Cleo jak wyjechała ze "Słowiankami" ;P
OdpowiedzUsuńAle Cleo zrobiła większe show i chyba to się naprawdę liczyło :)
UsuńPewnie tak. Chociaż ja wolałabym, żeby ktoś naprawdę ładnie zaśpiewał.
UsuńOglądałam Eurowizję, nie mam nic do Michała ale nie byłam do niego przekonana. Nie oglądałam półfinału więc nawet nie wiedziałam co to za piosenka. Ogólnie miłe zaskoczenie, fajnie że publiczność w Europie tak jego doceniła. Tylko że ta Eurowizja to nie to co kiedyś. Kiedyś była rywalizacja fair play a teraz decydują względy polityczne kto ma wygrać. Ewidentnie było to widać dwa lata temu! Publiczności też podobało się Cleo a jak daleko w hierarchii miejscowej byli.
OdpowiedzUsuńJuż dawno było względy polityczne, od parunastu lat :) Półfinału też nie oglądałam, ale piosenkę Michała wkręciłam sobie już po finale :)
UsuńTak, masz rację ale dwa lata temu było to widać jak ocenili Polskę, tak samo jak teraz. Tak samo te wszystkie kraje typu Izrael, Australia.. Niedługo to nie będzie nazywać się Eurowizja!
UsuńChciałam oglądać, ale A. wyłączył mi telewizor, bo myślał, że śpię. ;<
OdpowiedzUsuńPrzyznaj się, że spałas :D
UsuńNo właśnie nie. Ale byłam obrażona i jak wszedł do pokoju to specjalnie się odwróciłam. :P a on chyba myślał, że śpię i wyłączył mi. :P
UsuńPóźniej chciał mi włączyć, ale już nie chciałam. ;p
Nie oglądałam Eurowizji, ale piosenka mi się podobała. I tak jak Ty uważam, że nie ważne kto nas reprezentuje, ważne żeby być za naszymi:)
OdpowiedzUsuńTo się nazywa patriotyzm :P
UsuńNo piosenka nawet fajna :)
:-) Jakiś trzeba w sobie mieć :-)
UsuńJa nigdy nie oglądam eurowizji... W ogóle poziom tego programu jest beznadziejny.
OdpowiedzUsuńNo poziom nie jest wysoki ale trzeba skupić się na muzyce, a nie na show :)
UsuńNo właśnie, muzyka też nie jest na wielkim poziomie, wszystkie piosenki są na jedno kopyto :P
UsuńJeszcze się nie spotkałam z inną opinią na temat eurowizjii, wszyscy się zastanawiają, po jaką cholerę to głupie jury, które co roku przyznaje punkty identycznie, olewając Polaków. No ale tym, którzy te punkty "za nic" dostają oczywiście jury wydaje się być mega potrzebne, więc niestety zniesienie ich głosów jest mega wątpliwe. Ale bądź co bądź- dobrze, że pokazali głosy telewidzów i Europa ujrzała, co się na prawdę podoba ludziom, a nie politykom...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że głosowanie widzów utarło trochę nosa tym jury :D
UsuńPowinno być im głupio i łyso. :P I w ogóle źle. xD
UsuńMnie rozwaliło narzekanie na Australię w Europie, a jakoś Azerbejdżanem czy Izraelem nikt się nie przejmował. ;) Moim zdaniem Michał świetnie zaśpiewał i możemy być dumni z tego występu.
OdpowiedzUsuńJa tam jestem:0
UsuńI cieszę się, że nasz kraje reprezentował taki ciekawy gość jak Michał a nie np. walnięta w dekiel Górniakowa z przerośniętym ego...
Od Azerbejżdzanu to się odczep bo dali nam jakieś punkty :D
UsuńŹle mnie zrozumiałaś, nic do nich nie mam. Nawet mnie to cieszy, że w EUROwizji biorą udział takie kraje. ;) Też napisałam o Eurowizji, ale na drugim blogu.
UsuńP.S. Gdzie sałatka?
Jam dla mnie - to jestem dumna!
OdpowiedzUsuńJam dla mnie - to jestem dumna!
OdpowiedzUsuńTa piosenka wkręciła mi się na dobre, nie potrafię przestać jej słuchać! Piękna piosenka, jak dla mnie idealna na główną nagrodę.
OdpowiedzUsuńNa pewno jestem rozczarowana zwycięstwem Ukrainy. Bo co to k*rwa jest?! Ok, może nie każdemu podobał się Szpak, ale jak nie to ja bym stawiała, że wygra Rosja. A tu... takie coś, o.
Dla mnie wygrał Szpak, w tym roku jestem zadowolona jak nigdy z polskiego reprezentanta. :)
finał Eurowizji oglądałam raz w życiu i raczej nie zamierzam do tego wracać :D czytając parę dni temu wiadomości natknęłam się na wzmiankę o Australii i pomyślałam, że dziennikarz chyba piszę na kacu i chodziło mi o AUSTRIĘ... a tu się okazuje, że faktycznie Australia brała udział. nie mam pytań :p
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak na piosenkę na Eurowizje to utwór Michała zły nie był, choc jego osobiscie nie znosze, drazni mnie ego osoba, jego wypowiedzi, ale i tak w porownaniu z innymi polskimi wykonawcami na Eurowizji to wypadł dpbrze :) ja calego finalu nie ogladałam, w zasadzie tylko wystep Szpaka i wyniki (skupilam się bardzej na programie Twoja twarz brzmi znajomo)
OdpowiedzUsuńWłaśnie dzisiaj w pociągu koleżanka uświadomiła mi, że na Eurowizji była Australia i ...trochę szczęka mi opadła. Ale ogólnie unikam wieści o tej imprezie, jakoś mnie nie kręci.
OdpowiedzUsuńJa nie oglądałam Eurowizji, ale wszędzie mówią o Szpaku. I taki niby dziwak, a jak daleko zaszedł. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja nie oglądałam Eurowizji, ale wszędzie mówią o Szpaku. I taki niby dziwak, a jak daleko zaszedł. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam