Przejdź do głównej zawartości

Miesiąc starych miłości

Moja przyjaciółka powiedziała na ulicy "cześć" swojemu byłemu. A potem zapytała się mnie, czy dobrze zrobiła. Ciężko stwierdzić bo tak naprawdę nie wiem w jakich relacjach się rozstali. Ona twierdzi, że sama nie pamięta, co już dla mnie jest podejrzane. Wyrwało się jej to "cześć" bo najpierw robi a później myśli. A jeszcze później żałuje.

Do mojej drugiej przyjaciółki też odezwał się jej były. I tak zaczęli ze sobą pisać, wspominając stare czasy. I z niepokojem patrzę na rozwój wydarzeń bo nie chcę aby aktualny związek na tym ucierpiał. Tak długo o niego walczyła, a teraz przez kilka rozmów i wypitych kaw może wszystko stracić.

Moi byli nie szukają ze mną szczególnego kontaktu. Ale dzisiaj zobaczyłam mojego kolegę z podstawówki, w którym się skrycie podkochiwałam. I gdy go tak zobaczyłam to kopara mi opadła bo kolega nabrał masy, zgolił włosy, fajnie się ubiera. I aktualnie wygląda jak mój były. No żesz!

Mój Luby też poczuł starą miłość. Miłość do pokemonów. Stary facet a chodzi po mieście z kolegami i szuka pokemonów. Też miałam kilkudniową zajawkę na tym punkcie, ale po złapaniu Pikachu mi przeszło. A on planuje, że jak pojedziemy na wakacje to będzie sobie łapać pokemony. Na początku mnie to bawiło, teraz irytuje.

Ja chcę już sierpień :)

Komentarze

  1. Mnie też te pokemony działają na nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zabawy z pokemonami" nawet nie komentuję, bo całe to zjawisko to dla mnie jedno wielkie nieporozumienie. Ludzie niedługo bez ajfona w dłoni to się wysrać nie będą umieli.
    Czasem lepiej trzymać drzwi zamknięte- to moje zdanie na temat przywracania znajomości z byłymi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz też się z tym zgadzam. Po co otwierać zamknięte drzwi, skoro inne są otwarte?

      Usuń
  3. Mi koleżanka musiała wytłumaczyć na czym te całe Pokemony polegają i za cholerę nie potrafię tego zrozumieć, no nie ogarniam co w tym może być takiego fajnego. ;P

    Co do byłych... Owszem to mam oficjalnego byłego tylko jednego, ale się do mnie nie odzywał ani razu, zresztą to było bardzo dawno i nie prawda... ;P Ale chłopak, z którym się spotykałam i na którym mi kiedyś bardzo zależało, odzywał się, dość często, zazwyczaj jak mu nie wychodziło z dziewczynami. ;P Ostatnim razem chyba się dość ostro pokłóciliśmy i mam nadzieję, że już do mnie nie napisze. Generalnie to nie powiedziałabym mu cześć na ulicy. Raczej udawałabym, że dostałam właśnie cholernie ważnego smsa. ;PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego byłego zapytałabym kim jest :p ale mam nadzieję, że już nigdy go nie spotkam bo po co sobie psuć humor :D

      Usuń
  4. Nadal nie rozumiem fenomenu pokemonów i chyba nie chce tego zrozumieć :D
    Ja nie chce sierpnia!
    A byli, hm tylko z jednym mam kontakt ale teraz to typowo koleżeński jest kontakt i nic więcej nie będzie, on ma dziewczynę a ja.., no wiadomo :) Zresztą po co mieć kontakt z byłymi? To tylko komplikuje sprawę, coś wiem na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to bardzo dużo skomplikowało, bez kontaktu jest dużo lepiej :)
      Zależy kto kiedy ma urlop :D

      Usuń
  5. Ja również :) Pokemony to dawne czasy i teraz już się w to nie bawię.

    Dzisiaj ja również myślałam o moim byłym facecie - a raczej o moim nieszczęśliwym zakochaniu

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stare miłości czasami wracają niespodziewanie ale trzeba szybko się ich pozbyć bo potrafią nieźle namieszać w życiu :)

      Usuń
  6. Ach Pokemony...Kiedy odkryjesz że to gra tylko kiedy masz dostęp do wi-fi...To wtedy traci całą otoczkę xd
    Hm...Ja mojemu dość bliskie mu przyjacielowi prawie byłemu nie mówię cześć. Wyznaję zasadę że to facet ma się witać z kobietą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę przeszłość zostawić w przeszłości :)

    A co do grania Twojego faceta... To Ci współczuje, rozumiem już co pisałaś wcześniej o graniu... Jak można spędzać wakacje z ukochaną z nosem w telefonie? Albo czas wspólny z nosem w telefonie czy laptopie?...

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukanie Pokemonow jest fajne ale swoich bylych juz nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój były by mnie utopił w łyżce wody a nie się do mnie odzywał :D Ale to dobrze, bo i mi do tego nie spieszno. Tylko żeby nie zrobił mi na ślubie żadnej "niespodzianki" bo ponoć zapowiadał wspólnym znajomym, że się na nim zjawi...

    Ha, ja Pokemonów nie mam, bo mam windowsa w telefonie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie już wkuu...rza temat tych pokemonów! porażka. :D
    Wczoraj na plaży dzieciaki latały i szukały pokemonów... wchodzimy do maca - szukają pokemonów... chodziliśmy po mieście i to samo.
    Do mnie były się odezwał jakoś rok temu i odnowiliśmy kontakt `na jakiś czas` i powiem Ci, że przez ten czas rozmawiało nam się wyśmienicie. Dopóki mi nie zapowiedział, że wraca do polski i zaprasza mnie na koncert - odmówiłam, a on przestał się odzywać XD

    OdpowiedzUsuń
  11. faktycznie, coś jest w powietrzu z tymi byłymi ostatnio -.-
    a pokemonów to już mi się nawet nie chce komentować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A mój eks co jakiś czas do mnie pisze i chyba mu nie przeszkadzają moje zdawkowe odpowiedzi...

    Pokemony łapię jak mi się nudzi a gdzieś na kogoś czekam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. z tymi pokemonami to już koniec świata :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem dobrze, że powiedziała "część" - bo pokazuje, że jest kulturalna i dojrzała. A nie ucieka lub udaje, że go nie zna. Kobiety czasem głupieją na punkcie byłych . Ahhh Ci faceci jak małe dzieci nie dziwie Ci się, że Ciebie to irytuję. Oby mu się szybko znudziło

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja temat swoich byłych dawno zamknęłam i nawet gdybym ich przypadkowo spotkała to nawet nie powiedziałabym im cześć bo na to nie zasługują.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mnie irytują te pokemony. ;-; Dla mnie ta gra nie ma sensu...

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nawet nie wiem, jak wygląda mój były :P Może to i lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Temat byłych jest dość ciężki, bo niby było się że sobą blisko, spędzało się że sobą dużo czasu, a poza ej udaje się że się nie zna. Trochę to głupie, ale z drugiej strony ciężko zapomnieć o kimś gdyby się ciągle kontakt utrzymywało. Ja kontakt utrzymywałam do pewnych słów, które padły ze strony byłego.
    Nie rozumiem tego fenomenu Pokemonów. Ludzie powariowali.

    OdpowiedzUsuń
  19. A gdzie wybieracie sie na urlop? bo domyslam sie ze dlatego chcesz sierpnia :) ja na koniec sierpnia mam termin wiec oczeuje na Maluszka :) a te Pokemony to beznadziejne jest i tyle..znajomy Meza opowiadał, ze koles szukal pokemonow bedac na sali porodowej z zona...bez komentarza...a o bylych lepiej nie myslec ani nie wspominac...

    OdpowiedzUsuń
  20. stare relacja bywają dużym niebezpieczeństwem dla obecnych, dlatego sama unikam jak tylko mogę ;)
    a pokemony jakoś w ogóle mnie nie kręcą... tzn aplikacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja tak-bardzo-nie-chodząca-za-tłumem jednak łapię te Pokemony :D

    Wiesz, myślę, że powiedzenie "cześć" swojemu byłemu i/lub zamienienie z nim kilku słów nie musi zaraz szkodzić obecnemu związkowi. Jeszcze lepiej jest, gdy i on ma już kogoś :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...