Moja przyjaciółka powiedziała na ulicy "cześć" swojemu byłemu. A potem zapytała się mnie, czy dobrze zrobiła. Ciężko stwierdzić bo tak naprawdę nie wiem w jakich relacjach się rozstali. Ona twierdzi, że sama nie pamięta, co już dla mnie jest podejrzane. Wyrwało się jej to "cześć" bo najpierw robi a później myśli. A jeszcze później żałuje.
Do mojej drugiej przyjaciółki też odezwał się jej były. I tak zaczęli ze sobą pisać, wspominając stare czasy. I z niepokojem patrzę na rozwój wydarzeń bo nie chcę aby aktualny związek na tym ucierpiał. Tak długo o niego walczyła, a teraz przez kilka rozmów i wypitych kaw może wszystko stracić.
Moi byli nie szukają ze mną szczególnego kontaktu. Ale dzisiaj zobaczyłam mojego kolegę z podstawówki, w którym się skrycie podkochiwałam. I gdy go tak zobaczyłam to kopara mi opadła bo kolega nabrał masy, zgolił włosy, fajnie się ubiera. I aktualnie wygląda jak mój były. No żesz!
Mój Luby też poczuł starą miłość. Miłość do pokemonów. Stary facet a chodzi po mieście z kolegami i szuka pokemonów. Też miałam kilkudniową zajawkę na tym punkcie, ale po złapaniu Pikachu mi przeszło. A on planuje, że jak pojedziemy na wakacje to będzie sobie łapać pokemony. Na początku mnie to bawiło, teraz irytuje.
Ja chcę już sierpień :)
Do mojej drugiej przyjaciółki też odezwał się jej były. I tak zaczęli ze sobą pisać, wspominając stare czasy. I z niepokojem patrzę na rozwój wydarzeń bo nie chcę aby aktualny związek na tym ucierpiał. Tak długo o niego walczyła, a teraz przez kilka rozmów i wypitych kaw może wszystko stracić.
Moi byli nie szukają ze mną szczególnego kontaktu. Ale dzisiaj zobaczyłam mojego kolegę z podstawówki, w którym się skrycie podkochiwałam. I gdy go tak zobaczyłam to kopara mi opadła bo kolega nabrał masy, zgolił włosy, fajnie się ubiera. I aktualnie wygląda jak mój były. No żesz!
Mój Luby też poczuł starą miłość. Miłość do pokemonów. Stary facet a chodzi po mieście z kolegami i szuka pokemonów. Też miałam kilkudniową zajawkę na tym punkcie, ale po złapaniu Pikachu mi przeszło. A on planuje, że jak pojedziemy na wakacje to będzie sobie łapać pokemony. Na początku mnie to bawiło, teraz irytuje.
Ja chcę już sierpień :)
Mnie też te pokemony działają na nerwy :)
OdpowiedzUsuńJesteśmy za stare na takie przeboje :P
Usuń"Zabawy z pokemonami" nawet nie komentuję, bo całe to zjawisko to dla mnie jedno wielkie nieporozumienie. Ludzie niedługo bez ajfona w dłoni to się wysrać nie będą umieli.
OdpowiedzUsuńCzasem lepiej trzymać drzwi zamknięte- to moje zdanie na temat przywracania znajomości z byłymi...
Teraz też się z tym zgadzam. Po co otwierać zamknięte drzwi, skoro inne są otwarte?
UsuńMi koleżanka musiała wytłumaczyć na czym te całe Pokemony polegają i za cholerę nie potrafię tego zrozumieć, no nie ogarniam co w tym może być takiego fajnego. ;P
OdpowiedzUsuńCo do byłych... Owszem to mam oficjalnego byłego tylko jednego, ale się do mnie nie odzywał ani razu, zresztą to było bardzo dawno i nie prawda... ;P Ale chłopak, z którym się spotykałam i na którym mi kiedyś bardzo zależało, odzywał się, dość często, zazwyczaj jak mu nie wychodziło z dziewczynami. ;P Ostatnim razem chyba się dość ostro pokłóciliśmy i mam nadzieję, że już do mnie nie napisze. Generalnie to nie powiedziałabym mu cześć na ulicy. Raczej udawałabym, że dostałam właśnie cholernie ważnego smsa. ;PP
Ja swojego byłego zapytałabym kim jest :p ale mam nadzieję, że już nigdy go nie spotkam bo po co sobie psuć humor :D
UsuńNadal nie rozumiem fenomenu pokemonów i chyba nie chce tego zrozumieć :D
OdpowiedzUsuńJa nie chce sierpnia!
A byli, hm tylko z jednym mam kontakt ale teraz to typowo koleżeński jest kontakt i nic więcej nie będzie, on ma dziewczynę a ja.., no wiadomo :) Zresztą po co mieć kontakt z byłymi? To tylko komplikuje sprawę, coś wiem na ten temat :)
U mnie to bardzo dużo skomplikowało, bez kontaktu jest dużo lepiej :)
UsuńZależy kto kiedy ma urlop :D
Ja również :) Pokemony to dawne czasy i teraz już się w to nie bawię.
OdpowiedzUsuńDzisiaj ja również myślałam o moim byłym facecie - a raczej o moim nieszczęśliwym zakochaniu
Pozdrawiam.
Te stare miłości czasami wracają niespodziewanie ale trzeba szybko się ich pozbyć bo potrafią nieźle namieszać w życiu :)
UsuńAch Pokemony...Kiedy odkryjesz że to gra tylko kiedy masz dostęp do wi-fi...To wtedy traci całą otoczkę xd
OdpowiedzUsuńHm...Ja mojemu dość bliskie mu przyjacielowi prawie byłemu nie mówię cześć. Wyznaję zasadę że to facet ma się witać z kobietą.
Wolę przeszłość zostawić w przeszłości :)
OdpowiedzUsuńA co do grania Twojego faceta... To Ci współczuje, rozumiem już co pisałaś wcześniej o graniu... Jak można spędzać wakacje z ukochaną z nosem w telefonie? Albo czas wspólny z nosem w telefonie czy laptopie?...
Szukanie Pokemonow jest fajne ale swoich bylych juz nie ;)
OdpowiedzUsuńMój były by mnie utopił w łyżce wody a nie się do mnie odzywał :D Ale to dobrze, bo i mi do tego nie spieszno. Tylko żeby nie zrobił mi na ślubie żadnej "niespodzianki" bo ponoć zapowiadał wspólnym znajomym, że się na nim zjawi...
OdpowiedzUsuńHa, ja Pokemonów nie mam, bo mam windowsa w telefonie :)
Ale mnie już wkuu...rza temat tych pokemonów! porażka. :D
OdpowiedzUsuńWczoraj na plaży dzieciaki latały i szukały pokemonów... wchodzimy do maca - szukają pokemonów... chodziliśmy po mieście i to samo.
Do mnie były się odezwał jakoś rok temu i odnowiliśmy kontakt `na jakiś czas` i powiem Ci, że przez ten czas rozmawiało nam się wyśmienicie. Dopóki mi nie zapowiedział, że wraca do polski i zaprasza mnie na koncert - odmówiłam, a on przestał się odzywać XD
faktycznie, coś jest w powietrzu z tymi byłymi ostatnio -.-
OdpowiedzUsuńa pokemonów to już mi się nawet nie chce komentować :D
A mój eks co jakiś czas do mnie pisze i chyba mu nie przeszkadzają moje zdawkowe odpowiedzi...
OdpowiedzUsuńPokemony łapię jak mi się nudzi a gdzieś na kogoś czekam :D
z tymi pokemonami to już koniec świata :D
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem dobrze, że powiedziała "część" - bo pokazuje, że jest kulturalna i dojrzała. A nie ucieka lub udaje, że go nie zna. Kobiety czasem głupieją na punkcie byłych . Ahhh Ci faceci jak małe dzieci nie dziwie Ci się, że Ciebie to irytuję. Oby mu się szybko znudziło
OdpowiedzUsuńJa temat swoich byłych dawno zamknęłam i nawet gdybym ich przypadkowo spotkała to nawet nie powiedziałabym im cześć bo na to nie zasługują.
OdpowiedzUsuńTeż mnie irytują te pokemony. ;-; Dla mnie ta gra nie ma sensu...
OdpowiedzUsuńA ja nawet nie wiem, jak wygląda mój były :P Może to i lepiej? :)
OdpowiedzUsuńTemat byłych jest dość ciężki, bo niby było się że sobą blisko, spędzało się że sobą dużo czasu, a poza ej udaje się że się nie zna. Trochę to głupie, ale z drugiej strony ciężko zapomnieć o kimś gdyby się ciągle kontakt utrzymywało. Ja kontakt utrzymywałam do pewnych słów, które padły ze strony byłego.
OdpowiedzUsuńNie rozumiem tego fenomenu Pokemonów. Ludzie powariowali.
A gdzie wybieracie sie na urlop? bo domyslam sie ze dlatego chcesz sierpnia :) ja na koniec sierpnia mam termin wiec oczeuje na Maluszka :) a te Pokemony to beznadziejne jest i tyle..znajomy Meza opowiadał, ze koles szukal pokemonow bedac na sali porodowej z zona...bez komentarza...a o bylych lepiej nie myslec ani nie wspominac...
OdpowiedzUsuństare relacja bywają dużym niebezpieczeństwem dla obecnych, dlatego sama unikam jak tylko mogę ;)
OdpowiedzUsuńa pokemony jakoś w ogóle mnie nie kręcą... tzn aplikacja ;)
A ja tak-bardzo-nie-chodząca-za-tłumem jednak łapię te Pokemony :D
OdpowiedzUsuńWiesz, myślę, że powiedzenie "cześć" swojemu byłemu i/lub zamienienie z nim kilku słów nie musi zaraz szkodzić obecnemu związkowi. Jeszcze lepiej jest, gdy i on ma już kogoś :)