Płakałam na pogrzebie obcej osoby. Trafiłam tam przypadkiem, miałam Mamę zabrać ze cmentarza i odwieź do domu. Siedziałam w samochodzie i ryczałam, jak zobaczyłam trumnę 22-letniej dziewczyny. Za trumną szła jej matka, była blada jak ściana i nie miała już siły płakać. Tyle pamiętam, więcej nie chcę pamiętać.
Znów bawię się w agroturystykę. Znów są goście, których codziennie zabawiam. Gram w pokera, parzę czarną kawę, zmywam naczynia. Nie mam kiedy czytać książek, nie mam kiedy nałożyć maseczki na twarz. Zostaję po godzinach, żeby mieć chwilę dla siebie. A nawet tam nie mam spokoju.
W pracy przyjęli nową dziewczynę. Dwa dni po obronie znalazła pracę. Druga dostała umowę po stażu. Tylko ja pracuję jak głupia na te zastępstwa. A te przyjęte po mnie dostają umową. To już kolejny taki przypadek. Dlaczego ja nie mam takiego przypadku?
Niczym psycholog wlewam w siebie wszystkie żale moich przyjaciółek. Obie mają chwilowe problemy w związkach. Jedna całkiem poważne, druga całkiem błahe. Jednej nie potrafię pomóc bo nie mam żadnych możliwości. Druga i tak mnie nie słucha. Ale żyję codziennie ich problemami bo chcę i muszę...
Jestem zmęczona....
Znów bawię się w agroturystykę. Znów są goście, których codziennie zabawiam. Gram w pokera, parzę czarną kawę, zmywam naczynia. Nie mam kiedy czytać książek, nie mam kiedy nałożyć maseczki na twarz. Zostaję po godzinach, żeby mieć chwilę dla siebie. A nawet tam nie mam spokoju.
W pracy przyjęli nową dziewczynę. Dwa dni po obronie znalazła pracę. Druga dostała umowę po stażu. Tylko ja pracuję jak głupia na te zastępstwa. A te przyjęte po mnie dostają umową. To już kolejny taki przypadek. Dlaczego ja nie mam takiego przypadku?
Niczym psycholog wlewam w siebie wszystkie żale moich przyjaciółek. Obie mają chwilowe problemy w związkach. Jedna całkiem poważne, druga całkiem błahe. Jednej nie potrafię pomóc bo nie mam żadnych możliwości. Druga i tak mnie nie słucha. Ale żyję codziennie ich problemami bo chcę i muszę...
Jestem zmęczona....
Młoda dziewczyna...
OdpowiedzUsuńJa miałam umowę na zastępstwo i to koszmarna umowa bo nic z nią nie można zrobić... Dwa dni później jak płakałam po spotkaniu z doradcą bankowym dostałam umowę :D Dosłownie jakby z nieba spadła mi, osoba co siedziała na zwolnieniu 2,5 roku zwolniła swój etat! Miodzio :) Mam nadzieję,że i Tobie się uda :)
Czemu musisz? Nie można tak żyć bo psychicznie się wykończysz, masz też swoje życie i pewnie swoje problemy, nawet jeśli są błahe... Oby i wtedy Twoje przyjaciółki Ciebie tak wysłuchiwały i wspierały.
No właśnie, taka młoda a miała rzadką wadę wrodzoną :(
UsuńMoże też pójde do doradcy bankowego i zdaży się cud :P
W tym sęk, że jedna zawsze słucha i doradzi a druga żyje tylko swoimi problemami...
Może :D Choć wtedy przyszłam do pracy i słyszę " musimy z panią rozwiązać umowę" a ja zonk, już płakać mi się chciało w jednej sekundzie, a ona po chwili dodaje "bo Pani X zrezygnowała wreszcie z etatu" a od razu odetchnęłam i cały dzień trzęsłam się ze szczęścia :P
UsuńTo olej ją jak żyje tylko swoimi problemami, nabieraj sił na własne życie :)
Ja bym zawału dostała :D
UsuńNo czasami każdy zapomina o sobie :(
Dobrze, że szybko się zreflektowała bo bym zeszła ;p
UsuńTo przypomnij o sobie ;)
Powoli przypominam :p oglądam seriale :)
UsuńJakie oglądasz?:) Ja ostatnio reign oglądałam ale to tylko kawałek, takie kiepskie :P no ale to w telewizji, a na lapku... Tak dawno nic nie oglądałam :)
UsuńSmierć młodej osoby zawsze szokuje...rok temu zmarł mój kolega, był młodszy ode mnie i śmiertelnie chory:(
OdpowiedzUsuńSwiata nie zbawisz, a ludziom nie pomożesz, jeśli tego nie będą chcieli- to apropos tej, która nie słucha.
Tylko, że ona najpierw się radzi co ma zrobić a potem robi zupełnie odwrotnie :( a przecież dobrze jej radzę...
UsuńOna miała wrodzoną wadę, którą odkryli 2 miesiące temu :(
O Matko...:(
OdpowiedzUsuńTo skoro taka najmądrzejsza w całej wsi, to przestań jej doradzać-zawracanie dupy. I szkoda Twoich nerwów...
Ale wiesz, nie mogę patrzeć jak potem płacze przez niego, jest zdenerwowana itp.
UsuńAle ja to rozumiem, tylko, że na siłę nikomu nie pomożesz, jak ktoś tej pomocy nie przyjmuje. Czy tam rad. Życia za nią nie przeżyjesz, może lubi dostawać po dupie.
UsuńWłasnie jest taka naiwna, że chcę ją trochę obronić przed tym całym złem :(
Usuń"Nikt nie siedzi w kołysce przez całe życie."
UsuńKobieto- tak się nie da. Wiem, że chcesz jej pomagać, bo Ci na niej zależy i chcesz się o nią troszczysz- ale skoro nie chce słuchać Twoich rad, to w dupę prędzej czy później musi dostać. Zaboli, ale i nauczy.
Taki lajf.
Ona ciągle dostaje po dupie :( szkoda jej ale masz rację, musi sama się ogarnąć, życia za nią nie przeżyję.
UsuńKażdy czuje coś takiego...To okropne jak tak młodzi ludzie umierają.
OdpowiedzUsuńZmęczenie? To bardziej zmęczenie psychiczne tym wszystkim. Oby to było tylko chwilowe :)
Usuńmoże i do Ciebie ta umowa w końcu się uśmiechnie? i to lepsza niż tamte dostały?:)
OdpowiedzUsuńMoże do 3 razy sztuka? Bo były już 2 :)
Usuń3 na pewno będzie ta dobra ta szczęśliwa;D
UsuńOby :) i może jeszcze w totolotka wygram :)
Usuńmi rodzice kupili n urodziny los w lottka;p ale nic nie trafiło się;)
UsuńDużo smutku nagromadziło się na raz, może i rozgoryczenia. Takie emocje bywają naprawdę przytłaczające, ale oby jak najszybciej wszystko się u Ciebie pozytywnie ułożyło. :)
OdpowiedzUsuńLos się musi odmienić, już wkrótce :)
UsuńTeż mnie wkurza właśnie taka niesprawiedliwość w pracy. Wygodniej jest im zostawić taką umowę jak masz, bo musieliby Ci ją wypowiadać, później podpisywać nową i wszystko w papierach, w ZUSie i Urzędach zmieniać. A tak jak Ci się skończy to Ci dadzą co mają akurat. To niestety jest dla nich wygodne, a dla nas niesprawiedliwe. Mnie zaś wkurza to, jak szefowa nam płaci.
OdpowiedzUsuńNo a potem ktoś przychodzi po mnie i zostaje a ja musze odejść bo jednak nie mają nic dla mnie :(
UsuńNo właśnie. I jak im się opłaca wyrzucać kogoś kto wszystko już ogarnął i nowego szkolić kolejne pół roku?
UsuńNo taka jest polityka :/ a najlepiej wziąc stażystę - tania siła robocza a płaci urząd pracy :/
UsuńNiestety, taka prawda.
UsuńAlbo zatrudniają kogoś na pół etatu. Człowiek bez pracy wszystko weźmie. I kolejna tania siła robocza.
UsuńTo jest właśnie najgorsze, że człowiek, z obawy że nic nie znajdzie godzi się na okropne warunki.
UsuńSzkoda takich młodych ludzi.. Wczoraj się dowiedziałam, że 30letnia kuzynka mojej mamy ma taka złośliwego... i ruszyło mnie to niesamowicie.
OdpowiedzUsuńA z tą praca to niesprawiedliwość, ale cóż poradzić. :/
Albo ja mam pecha :(
UsuńKurcze szkoda takich młodych ludzi. Jeszcze całe życie przed nimi a tu...
Podobno po każdej burzy wychodzi słońce, więc może i do Ciebie los się niedługo uśmiechnie i będzie lepiej. :)
UsuńSzkoda, szkoda... ale jak mówią - dziś jesteśmy, a jutro może nas nie być... i w sedno.
O tym nawet nie chce pisać...
UsuńU mnie pada deszcz aktualnie więc co? Czekamy na słońce? :)
U mnie pada praktycznie od wczoraj, do tego jest mega wiatr, poobalane drzewa, wszędzie wszystko porozwiewane... dramat normalnie. Jeszcze nie miałam godzinę prądu i już miałam zamiar iść ładować telefon do auta, ale akurat włączyli. ^^
UsuńNiestety takie jest życie, mi też serce pęka jak widzę nagrobki młodych osób :( Na pewno w końcu los się też do ciebie uśmiechnie i dostaniesz umowę na stałe 3mam kciuki <3
OdpowiedzUsuńA dzieci? Chyba nie ma nic okropniejszego :(
UsuńNo w końcu musi być dobrze, prawda? :)
Oj tak dzieci też tak często umierają aniołki :( Dziś też się dowiedziałam o śmierci znajomej, urodziła 3 dziecko niestety ona nie przeżyła :( Musi być lepiej, zawsze po burzy wychodzi słońce <3 Buziaki
UsuńPrzykro mi :( ale już chyba dosyć smutku, musi być lepiej :)
UsuńZawsze jest smutno, kiedy młodzi ludzie umierają. Niestety nic się na to nie poradzi.
OdpowiedzUsuńCóż, ja wiecznie pracuję na umowach-zlecenie, też fajnie nie jest.
To już w ogóle przerąbane. Ani urlopu, ani 13 :/
UsuńNo właśnie. Chyba obie nie mamy szczęścia.
UsuńI kto wymyślił taką padlinę? Niech sobie prezesi pracują na śmieciówkach :(
UsuńKochana wyłącz się na chwilę, odetnij od całego otoczenia i zrób coś tylko dla siebie, co stanowczo poprawi Ci humor, a lżej Ci się będzie powracać do tego wszystkiego!
OdpowiedzUsuńWłaśnie, dlaczego ktoś bez doświadczenia dostaje pracę na umowę, a Ty nie??? o.O Ktoś sobie w kulki leci...
Jak widac, 3 lata doświadczenia to ciągle za mało.
UsuńWłaśnie korzystam z małych przyjemności :)
I weź tutaj mów o sprawiedliwości... Ehh, takie sytuacje na prawdę demotywują. Wówczas najlepiej pomyśleć o czymś czego nikt nam nie odbierze - miłość i wszystkie piękne chwile ^^
UsuńMiłość jest ulotna jak wino :P Lubię wino :)
UsuńZa dużo pogrzebów w ostatnim czasie, ja już nie mogę o tym myśleć, wysiadłam...
OdpowiedzUsuńZ umowami to chyba tak jest. U mnie też jest mnóstwo ludzi na zastępstwo, którzy tak naprawdę... nie mają szans dostać umowy, choć z drugiej strony nikt ich nie zamierza zwalniać. W głupim kraju żyjemy, w głupim..
No to jest najgorsze. Dobry pracownik ale musi odejść bo zajmuje miejsce pełnoprawnemu pracownikowi, który nie zawsze jest lepszy od niego. Oj w głupim :/
UsuńBa! On czasem jest gorszy i w dodatku "jemu się po prostu nie chce", mało to takich...
UsuńPogrzeby młodych osób zawsze poruszają jakby bardziej. Bo w tym wieku ma się podobno "całe życie przed sobą" :(
OdpowiedzUsuńNie rozumiem sytuacji z pracy. Da się to jakoś wyjaśnić?
Po co tracisz nerwy, radząc komuś, kto ma to gdzieś? Skup się na przyjaciółce z poważnymi problemami. Wszyscy wyjdą na tym lepiej.
A co tu jest do wyjaśnienia? Jedna po znajomości, a druga miała szczęście - tak w skrócie :(
UsuńTylko jej nie potrafię pomóc, tak jak bym chciała. Bo co mam zrobić? Dać liścia jej mężowi? Mogę tylko wspierać ją :(
Znajomości - polska rzeczywistość :(
UsuńCzasami samo wsparcie jest najcenniejsze. Wiem po sobie, że człowiek dzięki niemu od razu czuje się tak... bezpiecznie.
Aż mi się przypomniał pogrzeb mojego 26 letniego kuzyna. A to już 3 lata minęły...
UsuńI gdzie tu sprawiedliwość... Zamiast tobie dać stałą umowę, bo wiedzą że jesteś dobra i się sprawdzasz to nie, lepiej dać innym... Niektóre firmy mają chorą logikę.
A Twoimi problemami kto żyje?
Śmierć bywa okrutna i bardzo bolesna..a także niespodziewana. Przepraszam, więcej nic nie napiszę na ten temat. Nie mogę i.. chyba nawet nie chcę. Musisz odpocząć. A co do pracy..to dlaczego nie zapytasz o to kierownika?
OdpowiedzUsuńJa jestem miesiąc po obronie i pracy nie ma... ewentualnie staż za 300 złotych na miesiąc, więc.. :) liczę na cud z nieba :)
OdpowiedzUsuńomujborze, aż mam ciary na całym ciele, kiedy pomyślę sobie, że życie może być takie krótkie :O
OdpowiedzUsuńPrzykre, kiedy matka grzebie swoje dzieci.
OdpowiedzUsuńCóż... tak w Polsce z pracami jest ;D
przykre :( z tym pogrzebem
OdpowiedzUsuńMoże powinnaś porozmawiać z szefem , bo to coś nie halo , że cały czas tak pracujesz.
W końcu przyjaciółka to najlepszy psycholog :)
Biedna :* Każdemu czasem brakuje sił...
OdpowiedzUsuńZa każdym razem kiedy widzę, że życie straciła osoba w moim wieku to mam gęsią skórkę. Nie ważne czy to znajomy czy nie znajomy... Powoduje, że uświadamiam sobie jakie mam szczęście - żyję.
Co do pracy - cały czas dziękuję losowi, że nie dostałam szansy kontynuowania stażu w urzędzie... Dzięki temu znalazłam normalną pracę, w której jestem już dwa lata, a te dziewczyny wciąż na stażu, bez szans na cokolwiek... Ale wtedy się wkurzyłam okropnie. Widać czasem los wie lepiej co będzie dla nas dobre :)
Ja też żyję życiem przyjaciólki bo świat jej się zawalił i tez mnie nie słucha, czasem się zastanawiam czy warto w ogóle...
OdpowiedzUsuńA może powinnaś porozmawiać z pracodawcą o swojej sytuacji? Czasem to pomaga, a umowa na zastępstwo to taki bąbel na wodzie.
OdpowiedzUsuńTrochę nieciekawie z tą pracą. :/ Ale może powinnaś wyjechać choć na trochę?
OdpowiedzUsuń