Od trzech dni mam swoje ulubione słowo. I nie są to usta, uroda czy też urodziny. Moje słówko na najbliższe dni to URLOP! I jestem na tyle kreatywna, że ułożę nawet zdanie na literę U: "Udany urlop u ukochanego" :) No dobra, za dużo tego U bo nie zamierzam całego urlopu spędzić w jego domu. Co nie zmienia faktu, że mam urlop :)
Urlop zaczęłam w piątek o godzinie 15:00. Pracowałam dzielnie do końca, pisząc o 14:59 ostatni protokół. Trzy minuty później stałam pod budynkiem i nie czułam nic. Nie czułam urlopu. Poszłam z koleżanką na lody naturalne: kiwi-ogórek-jabłko oraz mascarpone z porzeczką. Cudo! Urlopu dalej nie czułam. Poszłam do drogerii i kupiłam balsam do opalania. Urlopu dalej nie poczułam. Coś ze mną jest nie tak.
Jak w każdą wolną sobotę, którą spędzam w domu rodzinnym - sprzątam. Może parę kalorii spaliłam, oby! Może jakieś 100 kcal poszło. Więc w nagrodę położyłam się na leżaku w ogródku i zaczęłam czytać książkę. A wieczorem postanowiłam pojechać na pizzę ze znajomymi. Pizza oczywiście z brokułami bo trzeba ciągle być na diecie ;) Urlopu dalej nie czuję...
Pewnie urlop poczuję jutro, jak nie będę się musiała zrywać o świcie do pracy. Co nie zmienia faktu, że będę się martwiła paroma sprawami w pracy, chociaż przekazałam wszystkie obowiązki mojej koleżance. Boję się, że zadzwoni telefon z pracy. Boję się, że ktoś coś ode mnie będzie chciał. A ja jadę daleko. Wyjeżdżam i wrócę za tydzień. Życzcie mi dużo słońca :)
Urlop zaczęłam w piątek o godzinie 15:00. Pracowałam dzielnie do końca, pisząc o 14:59 ostatni protokół. Trzy minuty później stałam pod budynkiem i nie czułam nic. Nie czułam urlopu. Poszłam z koleżanką na lody naturalne: kiwi-ogórek-jabłko oraz mascarpone z porzeczką. Cudo! Urlopu dalej nie czułam. Poszłam do drogerii i kupiłam balsam do opalania. Urlopu dalej nie poczułam. Coś ze mną jest nie tak.
Jak w każdą wolną sobotę, którą spędzam w domu rodzinnym - sprzątam. Może parę kalorii spaliłam, oby! Może jakieś 100 kcal poszło. Więc w nagrodę położyłam się na leżaku w ogródku i zaczęłam czytać książkę. A wieczorem postanowiłam pojechać na pizzę ze znajomymi. Pizza oczywiście z brokułami bo trzeba ciągle być na diecie ;) Urlopu dalej nie czuję...
Pewnie urlop poczuję jutro, jak nie będę się musiała zrywać o świcie do pracy. Co nie zmienia faktu, że będę się martwiła paroma sprawami w pracy, chociaż przekazałam wszystkie obowiązki mojej koleżance. Boję się, że zadzwoni telefon z pracy. Boję się, że ktoś coś ode mnie będzie chciał. A ja jadę daleko. Wyjeżdżam i wrócę za tydzień. Życzcie mi dużo słońca :)

Udanego urlopu u ukochanego! :)
OdpowiedzUsuńI ogólnie udanego. :)
kocham lody naturalne. <3
Raczej z Ukochanym :P
Usuńja dopiero od niedawna jestem ich fanką ale chcę spróbować wszystkie smaki ;)
Na jedno wychodzi w sumie. :D gdzieś się wybieracie? :)
UsuńMy rok temu pierwszy raz sprobowalismy z A. :)
Od tego czasu tylko takie jemy. No chyba, że te z McD. :P
Ja jestem zakochana w tych smakach z baronów.. Snicker, Mars itp. albo Raffaello. <3
Nad morze :)
UsuńAle te "batonowe" lody to chyba są ze śmietanką, prawda? :)
O, dokąd jedziecie? :)
UsuńNie wiem, ale pyszne. ;p
Ja też urlopu nie czuję, może dlatego, że mimo niego "pracuję" i to na miejsca:/
OdpowiedzUsuńAle we wtorek chromolę wszystko ( np, prawie wszystko ) i znikam na tydzień na południu Polski Tatrom się kłaniać i turlać po ich szczytach:)))
Uwielbiam góry ale latem, właśnie żeby pochodzić i pooddychać górskim powietrzem ;) Ale w tym roku kierunek morze :)
UsuńNigdzie nie jedziecie? Tylko u niego w domu? Chociaż sami ? Czy z potencjalnymi teściami?
OdpowiedzUsuńNie tylko :) jedziemy we dwoje nad morze. Potencjalni teściowie chyba nigdzie nie jadą :P
UsuńUuu... To jak z teściami to beznadziejnie:P nawet na parę dni... Ale czekaj, czekaj. Gra w pokemony, gra na komputerze za dużo i mieszka z rodzicami?... Troszkę słabo :P Ty masz 26 lat... Pracujesz a on? On chociaż pracuje?
UsuńMała poprawka - dopiero skończył studia więc wyprowadził się z akademika :p
UsuńAle masz rację - moja sytuacja jest beznadziejna :(
A pracuje?...
UsuńI studiował dziennie?... To ile on ma lat 25?
Nad morze jedziecie za Twoją kasę czy Twoją i jego rodziców? :P Teraz rozumiem co miałaś wcześniej na myśli, kiepsko... No ale może kiedyś dorośnie, jeśli nie spieszno Ci do czegoś poważniejszego to cóż...
Przepraszam jeśli jestem jakaś wścibska albo niemiła, ale dla mnie to zawsze taki fenomem i nie mogłam się powstrzymać z pytaniami :P
Usuń*fenomen
UsuńDokładnie, 25 lat bo sobie wzięłam młodszego i teraz cierpię bo nie chce dorosnąć :p ja mu wakacji nie zamierzam całych sponsorowac ale ma jakieś własne środki więc luz :)
UsuńCałych ale coś zasponsorujesz? :P No i ma.... Skąd ma? Z kieszonkowego od rodziców? Troszkę słabe to. Chyba, że Ci nie przeszkadza no i nie musisz mieszkać z nim :P Ja jestem młodsza, ale jakoś tak... No przyznam, że nie znoszę takich niedorajd życiowych, dzieciuchów. Bo trzeba się usamodzielnić - jak najszybciej bo potem jest trudno. I poza tym... Ile można żyć na garnuszku rodziców? Facet ma ćwierćwiecze i gra w gry komputerowe i łapie pokemony zamiast spoważnieć?
UsuńDorosły to on jest ale nie dojrzały...
Aaaaa! Ale zazdroszczę! Ja musze czekać jeszcze miesiąc do urlopu, ale mam nadzieję, że też się doczekam ;)
OdpowiedzUsuńUdanego odpoczynku więc :) mnóstwo słońca! Naładuj akumulatory :) :*
Musze naładować bo baterie są na wyczerpaniu :) a miesiąc szybko zleci, pewnie jeszcze szybciej niż mój urlop :P :*
UsuńA mój urlop jutro się kończy ;) Choć ja wciąż wolę używać określenia "wakacje". Urlop taki dorosły strasznie jest :p
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku!
Ciągle nie mogę się przestawić, że mam urlop a nie wakacje, chociaż minęły już 3 lata od zakończenia studiów :p
UsuńO widzisz, ja też jestem na etapie U :)
OdpowiedzUsuńPiątka :) a gdzie byłaś? :)
UsuńUdanego urlopu, my zaczynamy jutro to upragnione U 😁
OdpowiedzUsuńTo również życzę udanego urlopu :) gdzie jedziecie? :)
UsuńDo Dąbek, ale mamy zamiar trochę zwiedzić wybrzeże, zobaczymy czy choroba lokomocyjna nam pozwoli.
UsuńTeraz są takie silne tabletki więc chyba powinny dać radę :)
UsuńAch jednak właśnie wolne czuje się wtedy jak można się wyspać...
OdpowiedzUsuńJutro poczuję to będę wiedziała :)
UsuńPodczas dalekiej wyprawy na pewno poczujesz urlop, nie bój nic :D
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze!
Jak spędzę pół dnia w pociągu to poczuję :P
UsuńWczucie w klimat jak znalazł ^^
UsuńAle chyba o nie to mi chodziło, wiesz :D
UsuńWybrzydzasz i tyle :P
UsuńJa już za wygodna jestem haha :P
UsuńNo to przyjemnego urlopowania :)
OdpowiedzUsuńA dziękuję :) Ty masz za to cały czas urlop :P
UsuńZa taki urlop to ja dziękuję ;P Jestem bardziej wymordowana niż po ciągłych dwunastkach.
Usuńja od piątku się urlopować będę:D odliczam godziny xd
OdpowiedzUsuńMiałam taki wir w pracy ostatnio, że zamiast odliczać to liczyłam ile jeszcze spraw zostało do załatwienia :P
Usuńmnie ostatnio praca takie zawirowania daje że aż czekam na odpoczynek
UsuńJa chyba dopiero koło połowy września odpocznę :D Udanego urlopu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNo i mam nadzieję, że odpoczniesz i nabierzesz siły :)
UsuńJa nawet weekend czuję w piątek po pracy chociaż pracuję jeszcze w sobotę;p A w sobotę na godzinę przed pracą to aż mi serce się raduje, że przede mną dwa i pół dnia wolnego ;p
OdpowiedzUsuńodpoczywaj :) ja wlasnie to robie i nie planuje przestawac jeszcze dluuugo :)
OdpowiedzUsuńPizza z brokułami? Chyba nie chcę być na diecie :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że urlop w końcu poczujesz :*
Też chcę urlop:) I chcę spróbować tych lodów:)
OdpowiedzUsuńMiłego wypoczynku:)
tylko tydzień urlopu czy tylko na tydzien wyjedzasz? bo tego fragmentu nie zrozumialam :) o pracy nie mysl tylko wypoczywaj i nabieraj energii na kolejne dni juz po urlopie :) milego wypoczynku :)
OdpowiedzUsuńAle Ci dobrze :) zazdroszcze ja urlop dopiero we wrzesniu :/. Odpoczywaj i przestan nawet myslec o pracy. Ale pysznosci jadlas
OdpowiedzUsuńw piątek o godz. 15:00 też powiem to fajne słowo: urlop! :D
OdpowiedzUsuńmój urlop dopiero za miesiąc a już nie mogę się doczekać! :D
OdpowiedzUsuńUrlop niestety tak szybko mija ... Ale życzę mile spędzonego czasu :*
OdpowiedzUsuńUdanego urlopu!! - ja na swój muszę jeszcze poczekać
OdpowiedzUsuńNo to udanego wypoczynku w takim razie :))
OdpowiedzUsuńO tak, urlop czuje się najlepiej, gdy obserwuje się ludzi idących do pracy. :) Baw się dobrze :)
OdpowiedzUsuńW piątek o 16. przyłączam się do urlopowania!!! :D
OdpowiedzUsuńinni z utęsknieniem czekają na urlop, a ja... czekam na pracę. szukam i szukam i jak na razie niczego nie mogę znaleźć.
OdpowiedzUsuńudanego wypoczynku!