Przejdź do głównej zawartości

Kosmetyczne hokus-pokus

Po 2 miesiącach ciągłego zmieniania plasterka na palcu, mogę wreszcie się pochwalić, że odrosła mi płytka paznokcia, którego złamałam nieszczęsnego 13 grudnia. Jeszcze końcówka jest żółta od używania rywanolu na ranę ale płytka ładnie wygląda więc myślałam, że po problemie. Chciałam nałożyć sobie odżywkę na paznokcie, do czasu gdy dowiedziałam się o Onycholizie.

Oczywiście to straszne odwarstwienie płytki paznokcia powoduje moja odżywka, którą miałam akurat nałożoną. Wujek google rozświetlił mi cały problem. Efekty niepożądane. Przejrzałam zdjęcia chorych paznokci i od razu zmyłam tą nieszczęsną odżywkę.
O nie! Nie będę truła swoich pięknych, naturalnych paznokci.

Od zawsze miałam piękne paznokcie. Wszystkie koleżanki zawsze mi zazdrościły, że mam takie długie i zadbane. I nigdy nie zrobiłam sobie tipsów. Wolę moje naturalne. I co najlepsze długie paznokcie w niczym mi nie przeszkadzają. Nawet pomagają w sprzątaniu czy obieraniu pomarańczy. Baa nawet wolę dłuższe bo z krótkimi czuję się jakbym była ... naga.

Szukając na internecie informacji o tej odżywce zaczęłam sprawdzać czy inne moje kosmetyki nie mają dziwnych składników, które powodują jakieś choroby. Na szczęście nic takiego nie znalazłam, oprócz przeróżnych recenzji. Bo np. gdy znalazłam idealną odżywkę to na innym portalu ten sam produkt zbierał same nieprzychylne recenzje. Po paru godzinach się poddałam. Chyba jeszcze nie wynaleźli kosmetyku, który wszystkim ludziom pasowałby na 100%. A szkoda.

Komentarze

  1. Nie da się wszystkim dogodzić. To samo jest z lekami, jeden lek pomoże danej grupie ludzi a innej już nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a najgorzej jest w rodzinie, gdzie każdemu członkowi pomaga inny lek a potem buteleczki i pudełeczka nie mieszczą się w apteczce :/

      Usuń
  2. Najważniejsze, że paznokieć odrósł. Nawet bez odżywki da sobie radę. :)
    Też nie umiem żyć bez długich paznokci, są nie tylko ładne, ale i można nimi kogoś nieźle zadrapać. :D Wszyscy moi znajomi trzymają się od nich z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoich zawsze straszę "zrobić Ci tatuaż na twarzy?" :D

      Usuń
    2. Wypróbuj :p zawsze działa :p

      Usuń
    3. U mnie wystarczy, jak zademonstruję paznokcie, od razu wszyscy się odsuwają. :)

      Usuń
    4. A zadrapałaś już kogoś? ;)

      Usuń
    5. Oczywiście. :D Nawet jeden kolega twierdzi, że zrobiłam mu to na stałe, ale ani trochę mu nie wierzę.

      Usuń
  3. Dobrze, że paznokieć odrósł ;) A o odżywkach i efektach słyszałam, dlatego swojej używam sporadycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej używasz? :) Bo ja teraz szukam nowej.

      Usuń
    2. Diamentowej z Eveline. Chociaż wolałabym coś mniej sztucznego, a bardziej np. ziołowego ;)

      Koncert tego dnia na 100% jest w Niemczech, więc czekam na datę koncertu w Polsce ;)

      Usuń
    3. Eveline podziękuję :) za dużo złych rzeczy o niej się naczytałam :)

      Usuń
  4. jak znajdziesz idealną odżywkę to daj mi znać :) Bo moje paznokcie potrzebują regeneracji po tipsach i ta moja cudowna, lecz standardowa chyba sama sobie nie da rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj 2 godziny siedziałam na forum i szukałam opinii ale nidyrydy. Każdy ma innego faworyta. Muszę iść do Drogerii i kupię kilka i będę testowała pokolei :p
      A czego używasz?

      Usuń
    2. Ja używam serum z Lovely i to od kilku lat. Zakochałam się w nim, bo niemal na oczach rosną po nim paznokcie :)

      Usuń
    3. Muszę o niej poczytać to chyba nie spotkałam się z taką :)

      Usuń
    4. Ja ją naprawdę polecam. Tylko, że ona nie przynosi trwałych skutków a jedynie jak jej wciąż używasz. Mi się panokcie zawsze rozdwajają jak je pomaluje i zmyje, a to serum na nie pomaga. Ale do czasu jak pomaluje paznokcie, bo to serum się wchłania w paznokieć, pod lakier stanowi złą bazę, bo lakier, żeby się trzymał to trzeba paznokcia odtłuścić..

      Usuń
  5. Też mam w miarę ładne i długie paznokcie, ale skórki mam okropne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to są specjalne kremy i preparaty. Podobno skuteczne :p

      Usuń
    2. Będę musiała poszukać czegoś dla siebie. ;)

      Usuń
    3. A używasz jakieś odżywki, którą możesz mi polecić? :)

      Usuń
  6. Też nigdy nie miałam tipsów :D Jednak wolę krótkie paznokcie, długie mi przeszkadzają w wykonywaniu różnych czynności.
    A co do kosmetyków, to z nimi jak z lekarstwami, nie ma idealnego dla każdego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nic w domu nie mogę zrobić jak mam krótkie. Już się chyba przyzwyczaiłam do długich :) Ale na zimę muszę mieć krótsze bo robią mi się dziury w rękawiczkach od paznokci :D

      Usuń
    2. Fakt ;] ale zawsze masz się czym bronić :P "narzędzie obronne" masz zawsze przy sobie hehe

      Usuń
  7. Ja też nigdy nie robiłam tipsów, zawsze swoje miałam piękne, długie i mocne. Ale id kiedy jest dziecko i więcej obowiązków, nici z zapuszczania:( Kilka razy próbowałam, ale za każdym razem gdzies przyłożyłam i się łamały:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dziecku to najlepiej krótkie, żeby krzywdy mu nie zrobić. Ale jak się trochę odchowa to znowu można zapuszczać ;)

      Usuń
  8. Też mam długie i piękne pazury, tylko pomalować ich nie ma kto :(

    OdpowiedzUsuń
  9. kosmetyki to w wiekszosc sama chemia, taka prawda
    nasze babcie mialy szare mydlo i ewentualnie krem nivea

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że paznokieć odrasta szczęśliwie :) Hmm, ja też lubię długi pazurki, ale mnie się niestety rozdwajają i stosuję odżywkę, póki co służy mi, więc wolę nie czytać o jej efektach ubocznych xD Konkretny kosmetyk jednej osobie będzie służył, innej szkodził, też tak jest.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A no nie wynaleźli. Kupiłam niedawno odżywkę, którą polecały mi chyba wszystkie koleżanki, miała wzmacniać paznokcie i przyspieszać ich porost. Zaczęłam ją stosować i jak nigdy wcześniej - wszystkie mi się połamały. Wczoraj ostatecznie wylądowała w koszu.
    Od jakiegoś czasu jestem mocno uczulona na skład kosmetyków, których używam. Chociaż bez przesady, nie wszystko co teoretycznie źle wpływa na skórę/włosy/paznokcie trzeba od razu odstawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z paznokciami mam tak samo :D a najbardziej mnie cieszy, kiedy ludzie pytają, czy to czasem nie sztuczne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz racje idealnego kosmetyku nie ma. Ale to też dlatego, że każdy ma inna skórę itp.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co słyszałam (chociaż sama nie używałam) to dużo ludzi chwali sobie złotą odzywkę Sally Hansen. Widziałam, że są już dostępne w Rossmanie, chociaż na Allegro wychodzą taniej. Sama chyba w końcu w nią zainwestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie uwagi są kiepskie, bo każdy człowiek inaczej różne takie 'cuda' odbiera :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No wiadomo, każdemu siada coś innego, ale nieraz znaleźć coś odpowiedniego dla nas to dopiero wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...